Spory ważne, choć nie dla giełdy

Marcin Goralewski
opublikowano: 2003-02-19 00:00

Radosław Solan analityk BDM PKO BP

- Trybunał Arbitrażowy nie powinien przychylić się do opinii Deutsche Telekom odnośnie do niewypłacalności Elektrimu.

Obecnie nie ma ku temu żadnych powodów. Firma, co prawda z trudem, ale porozumiała się z obligatariuszami, i to porozumienie jest realizowane. Zagrożenie upadłością minęło, choć wcześniej, kiedy istniało ryzyko upadłości Elektrimu, decyzja trybunału mogłaby być inna.

Teraz dla rynku najważniejsze jest to, co się dzieje wokół planów Polsatu wejścia kapitałowego do samego Elektrimu i odkupu od Vivendi udziałów w Elektrimie Telekomunikacji. Być może strony nie porozumiały się w pierwszym zakładanym terminie, czyli do 13 lutego, właśnie z powodu nie zakończonego sporu prawnego w Wiedniu.

Po wyroku będzie na pewno łatwiej. Cały czas trzeba też pamiętać o oligatariuszach, którzy wyrazili zaniepokojenie planami Polsatu. Dla nich wyrok trybunału też jest istotny. Ich wierzytelności nie zostały jeszcze faktycznie uregulowane.

Michał Buczyński DM Bank Millennium

- Rozstrzygnięcie sporu w wiedeńskim trybunale z pewnością będzie miało wpływ na dalsze negocjacje Polsatu z Vivendi oraz BRE Bankiem. Rozstrzygnie się bowiem spór, który często wymieniany jest jako bardzo poważny czynnik ryzyka związanego ze spółką.

Dla rynku giełdowego sprawa ma jednak dużo mniejsze znaczenie. Akcjami Elektrimu nie interesują się fundusze inwestycyjne czy inne instytucje finansowe. Spółka zeszła na margines rynku.