Niewiele województw zdąży zagospodarować środki wywalczone w styczniu przez kolejarzy. Na pewno uda się to w kujawsko-pomorskim.
Ruszył wyścig z czasem. Urząd marszałkowski województwa podkarpackiego ogłosił wczoraj przetarg na zakup dwóch autobusów szynowych. Zachodnio-pomorskie uruchomiło procedurę wyłonienia dostawcy pojazdów na początku miesiąca. Województwo poznańskie i większość pozostałych — jeśli jeszcze tego nie zrobiły — też chcą w ciągu miesiąca ogłosić przetargi. Każdy region ma na sfinansowanie inwestycji 12,5 mln zł. To pieniądze z puli 550 mln zł wywalczonych w Sejmie przez kolejarzy.
— Liczymy, że szynobusy trafią do nas do 30 maja 2005 r. Dokładamy też pieniądze z własnego budżetu. Wartość zamówienia sięga 13,8 mln zł — mówi Stanisław Nowak, dyrektor departamentu transportu w podkarpackim urzędzie marszałkowskim.
Zerowe szanse?
Jednak, zdaniem ekspertów, jest bardzo prawdopodobne, że te pieniądze nie zostaną wykorzystane. Środki muszą zostać wydane na tabor (zgodnie z wytyczną resortu gospodarki wyłącznie na zakup, a nie np.: modernizację) najpóźniej do końca czerwca 2005 r. Rząd za późno zdecydował, że pieniądze mają trafić do samorządów, ale i samorządowcy za późno wzięli się do organizowania zakupów.
— Rozstrzygnięcie przetargów zajmie w najlepszym razie trzy miesiące. Samorządowcy nie uwzględniają też warunków cyklu produkcyjnego pojazdów. Żadna firma nie produkuje ich „na magazyn”. Szansa, że zamówienie zostanie zrealizowane w terminie, jest żadna — uważa Henryk Klimkiewicz, szef RBF, stowarzyszenia skupiającego największych producentów z branży kolejowej w Polsce.
Z wyprzedzeniem
Przedstawiciele firm produkcyjnych mówią, że w zależności od specyfikacji na realizację zamówienia potrzebują od siedmiu miesięcy nawet do dwóch lat. Każdy, także zagraniczny, producent szynobusów układy napędowy i jezdny kupuje jednak u zewnętrznych dostawców. W Europie liczy się tylko dwóch producentów silników, dlatego trzeba je zamawiać z półrocznym wyprzedzeniem.
O terminy nie muszą się martwić władze kujawsko-pomorskiego.
— W 2002 r. zamówiliśmy osiem szynobusów. Mamy umowę z bydgoską fabryką Pesa, która dostarczyła już cztery pojazdy, a jeszcze dwa dostaniemy do końca roku. 12,5 mln zł na pewno u nas nie przepadnie — zapewnia marszałek Waldemar Achramowicz.