Sprawa gminy Centrum przelewa czarę goryczy

Jacek Zalewski
24-05-2000, 00:00

Sprawa gminy Centrum przelewa czarę goryczy

RZĄD MNIEJSZOŚCIOWY? Sama AWS nie ma szans na przeprowadzenie w Sejmie jakiejkolwiek ustawy, a zwłaszcza uchwalenia budżetu.

Kiedy 30 listopada 1999 r. Leszek Balcerowicz ogłosił tłumowi dziennikarzy, iż mimo prezydenckiego weta pozostaje na stanowisku wicepremiera i ministra finansów — w ciągu paru minut pchnęło to kurs złotego w górę o 1 proc. Czy się to komuś podoba czy nie — wiele strategicznych decyzji ma podłoże psychologiczne i emocjonalne, a nie czysto ekonomiczne.

W NIEDZIELĘ banki i giełdy na całym świecie nie funkcjonują, dlatego po ewentualnym podjęciu 28 maja przez Radę Krajową Unii Wolności uchwały o wycofaniu się tej partii z rządu — rynki finansowe będą miały kilkanaście godzin na ochłonięcie i przeanalizowanie sytuacji. Ale na jej rozwój w poniedziałek trudno wyczekiwać z optymizmem. Szczególnie może niepokoić perspektywa reakcji inwestorów zagranicznych.

LISTĘ KADRY UW ewentualnie odchodzącej ze stanowisk publikujemy w ramce z prawej strony. Przypomnijmy, że tam, gdzie ministruje reprezentant AWS — sekretarzem stanu (czyli pierwszym wiceministrem) jest człowiek UW (i na odwrót). Oczywiście lista ta nie jest pełna — nie obejmuje mniejszych urzędów centralnych, agencji rządowych, stanowisk wicewojewodów itd. Widać, że szczególne zamieszanie personalne dotknęłoby kierownictwo strategicznego Ministerstwa Finansów, ale także MSP, MG, a w okresie debaty z UE rozstrzygającej o terminie naszej integracji — również MSZ.

JEST RZECZĄ OCZYWISTĄ, iż skandal w gminie Warszawa Centrum jest przelaniem się czary unijnej goryczy. UW — a szczególnie jej szef — ma już dosyć wiecznego użerania się w koalicji i zbierania w gospodarczych głosowaniach razów od AWS, które są karą za niesubordynację unitów w kwestiach ideologicznych, na przykład dotyczących aborcji czy pornografii. Nawet etosowych kombatantów z obu klubów właściwie łączy już tylko to, że w czasie internowania zostali przydzieleni do jednej celi. Do efektywnego rządzenia państwem u progu XXI wieku to jakby za mało.

CO DO SAMEJ AFERY w gminie — to nie jest tak, jak w dowcipie rysunkowym Henryka Sawki, w którym koalicjanci pozdrawiają się „Niech będzie pochwalony AWS” — „I Unia zawsze dziewica”. Operacyjne usunięcie samorządowego nowotworu, jakim bezdyskusyjnie jest Warszawa Centrum, zostało przesądzone w Sejmie już dwa lata temu. Politycznym majstersztykiem było uratowanie wówczas przez unijnych posłów — a konkretnie przez Pawła Piskorskiego — gminy, stanowiącej po prostu finansowo-organizacyjną bazę UW. Czy jednak nawet najbliższa sercu gmina ma być droższa ponad wszystko?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sprawa gminy Centrum przelewa czarę goryczy