Czytasz dzięki

Sprawdziły się czarne prognozy sprzedaży

opublikowano: 04-06-2020, 22:00

Dane o handlu detalicznym potwierdziły przypuszczenia ekonomistów. Dobra wiadomość jest taka, że najgorsze mamy za sobą.

Masowe zamykanie sklepów stacjonarnych w całej Unii Europejskiej podczas szczytu zakażeń koronawirusem wprawiło analityków w minorowe nastroje. Spodziewali się, że kwiecień przyniesie najgorsze w historii dane o sprzedaży detalicznej. Czwartkowy komunikat Eurostatu potwierdził czarne prognozy — w ujęciu miesięcznym handel w strefie euro zaliczył spadek wolumenu o 11,7 proc., a w całej UE o 11,1 proc.

W porównaniu do kwietnia 2019 r. było jeszcze gorzej — spadek wyniósł odpowiednio: 19,6 proc. i 18 proc. W Eurolandzie najmocniej spadła sprzedaż paliwa samochodowego — aż o 46,9 proc. r/r i 27,7 proc. m/m. Trudno się dziwić — wiele państw członkowskich podczas walki z pandemią zniechęcało obywateli do dłuższych podróży albo wręcz ich zakazywało pod groźbą wysokich grzywien. Sprzedaż żywności spadła „tylko” o 5,5 proc. m/m, a w ujęciu rocznym była na 2,5-procentowym plusie. Zgodnie z oczekiwaniami triumfy święciło e-commerce — sprzedaż online wzrosła o 10,9 proc. względem marca i aż o 20,9 proc. r/r.

Na sprzedaż detaliczną wpływały dwa czynniki: skala zamrożenia sektora handlowego i sytuacja ekonomiczna konsumentów. W ujęciu miesięcznym tylko Szwecja i Finlandia nie zanotowały strat. Pierwszy z tych krajów przeszedł przez szczyt pandemii z najmniejszymi obostrzeniami gospodarczymi spośród krajów UE. Najgorzej sytuacja wyglądała na Malcie, gdzie spadek sprzedaży przekroczył 25 proc. Kandydatem na ostatnią pozycję w rankingu pozostają jednak Włochy. Regulacje antywirusowe były tam najsurowsze, ale kwietniowe dane o sprzedaży w Italii są na razie poufne.

W ujęciu rocznym wszystkie kraje członkowskie solidarnie zanotowały solidny spadek.Relatywnie najlepiej było w Finlandii (-0,5 proc.), Danii (-3,2 proc.) i Szwecji (-3,4 proc.), a najgorzej we Francji. W porównaniu do kwietnia 2019 r. sprzedaż detaliczna nad Sekwaną skurczyła się aż 31,1 proc. Dobra wiadomość jest taka, że kwietniowe dane na pewno były najgorszymi w tym kryzysie, więc teraz może być już tylko lepiej. Kluczowe pytanie dotyczy tempa poprawy. Dane Google’a o mobilności konsumentów sugerują, że w maju sprzedaż zaczęła powoli rosnąć.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Claus Vistesen, główny ekonomista think-tanku Pantheon Macroeconomics, podkreśla, że na pytanie „Jak szybko UE wyjdzie z kryzysu?” wiarygodnie da się odpowiedzieć najwcześniej za miesiąc. „Większość gospodarek strefy euro pozostała zamrożona co najmniej do połowy maja, co wskazuje, że dopiero informacje o sprzedaży detalicznej w czerwcu pozwolą nam zobaczyć pierwsze wyraźne dowody na poprawę popytu po COVID-19” — uważa ekonomista. Polski sektor handlu detalicznego przeszedł przez szczyt pandemii w relatywnie niezłej kondycji — w ujęciu miesięcznym stracił 7,7 proc., a rocznym — 9,9 proc., co plasuje Polskę wśród dziesięciu najlepiej radzących sobie gospodarek UE.

Sprawdź program webinaru "Maksymalizacja przychodów za pomocą planowania, tworzenia i analizy treści na Twojej stronie www oraz w mediach społecznościowych", 23 czerwca 10:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane