Sprzedać czy dokupić? Oto jest dylemat

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2009-04-07 01:58

Po żywiołowej zwyżce inwestorzy o słabych nerwach powinni spasować. Są jednak podstawy do dalszych wzrostów.

Zapowiedź wpompowania w globalną gospodarkę bilionów dolarów rozbudziła nadzieje na kres rynkowej zawieruchy. I to pomimo ostrzeżeń niektórych ekonomistów, że nadzieje te są grubo na wyrost. Wskaźniki makro i wyniki spółek przestały już szokować. Giełda wycenia przyszłość, więc odbicia nie pogrzebały spodziewane dalsze odpisy w sektorze bankowym czy początek fali bankructw przedsiębiorstw. Kropkę nad "i" postawiły poprawiające się w wielu krajach wskaźniki przyszłej koniunktury.

Na GPW indeksy spółek informatycznych, paliwowych, spożywczych i telekomunikacyjnych wróciły ponad dołki z jesieni zeszłego roku. WIG-Chemia właśnie tam dobija. Najbardziej spektakularne wzrosty odnotowali jednak deweloperzy i spółki finansowe. Podczas gdy WIG zanurkował od szczytu z lipca 2007 r. do lutowego dołka o 68,5 proc., indeks deweloperów zniżył się o 85 proc. Mocniej niż szeroki rynek oberwały też banki (-73 proc.).

Od połowy lutego bankowy indeks odbił się już o 33 proc. To skutek globalnego powrotu wiary w instytucje finansowe. Perspektywa wykupu przez rządy toksycznych aktywów oraz pozytywnie zaskakujące zyski z początku tego roku zwielokrotniły wyceny wielu gigantów, np. Citigroup. W Polsce sektor jest dużo zdrowszy fundamentalnie, więc chętnych do zakupów akcji nie brakowało. Szczególnym wzięciem cieszyły się papiery Noble Banku i Getin Holdingu (kursy wzrosły o 65-70 proc.). W podobnym stopniu podskoczyły kursy IDMSA i Capital Partners, a papiery MCI podrożały o 150 proc. Do szczytu z 2007 r. kursom ostatnich trzech firm wciąż jednak brakuje 620-860 proc.!

W końcu powody do zadowolenia mają akcjonariusze deweloperów. Triton zyskał od połowy lutego 128 proc. (pogłoski o przejęciu przez większego gracza), JW Construction blisko 100 proc. (przyzwoita sprzedaż mieszkań i zamiar przejęcia dużej spółki drogowej), a Dom Development - 75 proc. (bardzo wysoka płynność finansowa). Po blisko 80 proc. skoczyły wyceny Immoeast (spółka wychodzi na prostą) i Ganta (rewelacyjna na tle rynku sprzedaż mieszkań w I kw.). Przeciętna kapitalizacja deweloperów to jednak wciąż zaledwie jedna piąta szczytowych wartości (mają do odrobienia około 300 proc.).

Tak wysokie zyski w niecałe dwa miesiące kuszą, aby je zrealizować. Ci, którzy nie inwestują z perspektywą przynajmniej kilkuletnią, powinni to rozważyć. Rynkowa zmienność z wielu powodów będzie wysoka jeszcze długo, a falowanie wartości portfela może być powodem stresu i nieracjonalnych decyzji.

Możesz zainteresować się również: