Stacja o. Rydzyka musi poczekać

Wojciech Twardziak
10-12-2002, 00:00

Według Joanny Stempień, rzeczniczki przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, rozpatrzenie wniosku o koncesję telewizyjną, złożonego przez fundację kierowaną przez ojca Tadeusza Rydzyka, może nastąpić najwcześniej za 2-3 miesiące.

— Nasze departamenty przystępują już do analizy wniosku. Jednak cała procedura w takich sprawach musi potrwać — mówi Joanna Stempień.

Tymczasem do Juliusza Brauna, przewodniczącego KRRiTV, napływają już listy od zwolenników Radia Maryja, głównie z zagranicy, którzy wskazują, że „cały świat patrzy teraz na niego”, a podejmując decyzję w sprawie koncesji „pokaże, jakim jest katolikiem”.

Sam ojciec Tadeusz Rydzyk liczy na pozytywne rozpatrzenie sprawy.

— Mam nadzieję, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie będzie robiła trudności, a pan przewodniczący Juliusz Braun podpisze koncesję jeszcze w tym miesiącu — mówił w sobotę o. Rydzyk.

Zdaniem Joanny Stempień, ten termin jest jednak nierealny z powodów formalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Twardziak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stacja o. Rydzyka musi poczekać