Stalexport może mieć 70 proc. Elstalu-Łabędy
Na początku kwietnia 2001 r. rada nadzorcza Huty Łabędy z Gliwic ma zapoznać się z projektem dokapitalizowania spółki Elstal-Łabędy przez Hutę Łabędy i katowicki Stalexport. Jeśli dojdzie do realizacji planów, giełdowa firma zwiększy swój pakiet akcji w EŁ do 70 proc.
Zarząd Huty Łabędy, należącej w 100 proc. do Skarbu Państwa, kilka miesięcy temu przedstawił Stalexportowi projekt fuzji, który zakładał przejęcie udziałów w zamian za zobowiązania huty. Jednak Emil Wąsacz, prezes Stal- exportu, jest przeciwny przejmowaniu kolejnego zakładu hutniczego.
—- Nie widzę szans na realizację tego projektu. Dla Stalexportu byłoby to zbyt duże obciążenie — twierdzi Emil Wąsacz.
Wobec tego pojawił się nowy pomysł, który uwzględnia problem restrukturyzacji zadłużenia Huty Łabędy wobec Stal- exportu.
Rozliczenie długów
Zarząd Huty Łabędy przygotował projekt dokapitalizowania spółki Elstal-Łabędy. Zakłada on objęcie przez Stalexport dodatkowych udziałów w zamian za zobowiązania w spółce zależnej HŁ.
6 kwietnia 2001 r. rada nadzorcza Huty Łabędy ma zaopiniować propozycję dokapitalizowania spółki Elstal-Łabędy, poprzez wniesienie przez Hutę Łabędy, udziałów należącej do niej firmy Ferropol. Natomiast Stalexport ma wnieść aportem wierzytelności, które posiada w EŁ. W wyniku przeprowadzenia takiej operacji, na którą musi się jeszcze zgodzić WZA, czyli minister skarbu, Stalexport zwiększyłby swoje udziały w Elstalu-Łabędy do około 70 proc. Natomiast dla huty przekazanie rentownej spółki Ferropol, oznaczać będzie oddłużenie wobec Stalexportu.
Produkcja stali
Elstal-Łabędy to nowoczesna ministalownia, w której obecnie Huta Łabędy ma 42 proc. udziałów, a Stalexport 58 proc. udziałów. W wyniku dokapitalizowania EŁ spadną udziały HŁ, a zwiększą się katowickiej firmy, która zajmuje się sprzedażą wyrobów stalowych wyprodukowanych w Gliwicach. Elstal-Łabędy w 2000 r. wykazał przychody na poziomie 300 mln zł i stratę netto około 50 mln zł. Spółka obciążona jest spłatą kredytów zaciągniętych na realizację inwestycji.
Huta Łabędy w Gliwicach, producent wyrobów długich i płaskich oraz wytwórca stali, od kilku lat przynosi straty. Wynikają one m.in. z nieprzystosowania produkcji do potrzeb rynku. Zakład produkował głównie dla górnictwa, a w wyniku restrukturyzacji branży zdecydowanie spadł popyt. Huta w ramach restrukturyzacji wydzieliła ze swoich struktur kilka spółek.
—- W 2000 r. po raz pierwszy od kilku lat uzyskaliśmy zysk na sprzedaży naszych wyrobów. Wyniósł on około 2,8 mln zł. Największym dla nas problemem są koszty finansowe, na bieżąco spłacamy odsetki od kredytów, ale mamy kłopoty z płaceniem rat kapitałowych — tłumaczy Wilhelm Kirsz, prezes HŁ.
Huta ma 100 proc. udziałów w firmie Ferropol, która zajmuje się produkcją prętów zbrojeniowych. Rocznie wytwarza ich około 90 tys. ton.
Prezes Kirsz nie wyklucza sprzedaży udziałów w spółkach zależnych w 2001 r., ale jeszcze nie zapadły decyzje w tej sprawie. Obecnie Huta Łabędy zatrudnia 660 osób. Na koniec 2001 r. ma w niej pracować około 500 hutników. W 2000 r. przychody HŁ wynosiły 265 mln zł, a strata netto 20 mln zł.