Standard Chartered, brytyjski bank ze 150-letnią historią, otwiera w Warszawie globalne centrum biznesowe, które ruszy we wrześniu. W polskiej spółce Standard Chartered Global Business Services ma pracować 150 osób, które będą odpowiadać m.in. za zapobieganie przestępczości finansowej, technologię, ryzyko, wsparcie prawne i zarządzanie zasobami ludzkimi. W pięć lat zatrudnienie wzrośnie do 750 pracowników. Szefową warszawskiego biura została Rowena Everson, która dotychczas pełniła rolę dyrektora ds. wsparcia biznesu, ryzyka i zarządzania na Europę. Centrum dołączy do czterech takich ośrodków w Azji: w Chinach, Malezji i dwóch w Indiach. Spośród 87 tys. pracowników banku w centrach usług zatrudnionych jest 19 tys. osób.

Polski przyczółek
Bank otwiera to centrum, bo chce zdobyć więcej klientów w Europie i Ameryce Północnej. „Rośniemy mocno w krajach OECD, stąd konieczność uruchomienia centrum usług w naszej strefie czasowej” — mówi cytowany przez „Financial Times” Matthew Norris, szef centrów usług Standard Chartered.
— To nowość: gracz z sektora finansowego wagi ciężkiej wchodzi do Polski, by stąd budować zaplecze do ekspansji na rynek europejski. Dotychczas firmy otwierały w Polsce centra usług do obsługi zachodnioeuropejskich rynków, na których były już obecne — komentuje Jacek Levernes, współzałożyciel i honorowy prezes ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych.
Będą kolejni
„PB” informował jesienią ubiegłego roku, że przedstawiciele Standard Chartered odwiedzili Polskę i rozważali inwestycję w Warszawie lub Krakowie. Pod uwagę brali także Pragę i Budapeszt. Był to efekt decyzji o wejściu do stolicy Polski JP Morgana, który zapowiedział zatrudnienie 3 tys. osób.
— W Polsce jest mnóstwo młodych wykształconych ludzi. Przypomina to Indie 20 lat temu, gdy w tym kraju rozwijał się sektor outsourcingu — mówi Matthew Norris.
W sektorze nowoczesnych usług w Polsce pracuje dziś 279 tys. osób, ponadtrzykrotnie więcej niż w górnictwie, a za rok ma być ponad 300 tys., prognozuje ABSL. Tylko w ostatnich 12 miesiącach przybyło ponad 30 tys. miejsc pracy. W Warszawie w sektorze pracuje 51,3 tys. osób, więcej w Polsce, jest tylko w Krakowie (64 tys.). W stolicy działa 210 centrów usług, a 18 z nich pojawiło się w ostatnich 12 miesiącach. Są to m.in. JP Morgan, Amadeus, AstraZeneca, Coty, Danfoss, DB Schenker, Hargreaves Lansdown, Nordea IT, Sage czy SIX Global Services.
— Decyzje Standard Chartered i innych firm świadczą, że Warszawa to dobre miejsce do prowadzenia biznesu, oferujące wykształconych pracowników i nowoczesną powierzchnię biurową. Po rynku krąży kilka dużych projektów, nie tylko instytucji finansowych — mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.
Mało Europy
Standard Chartered powstał z połączenia dwóch brytyjskich banków, do którego doszło w 1969 r., ale oba działają ponad 100 lat: Chartered Bank od 1853 r., a Standard Bank — od 1862 r. Pierwszy rozpoczął działalność od Bombaju, Kalkuty, Szanghaju, Hongkongu i Singapuru, drugi — od kolonii w Afryce Południowej, a potem poszerzył działalność na całą Afrykę. Do dziś przychody banku w Europie kontynentalnej to zaledwie 5 proc. całości. Mimo to bank zapowiedział, że w związku z brexitem utworzy we Frankfurcie spółkę zależną zamiast oddziału. „Financial Times” szacował, że oznacza to kilkadziesiąt miejsc pracy.