Statystyka rozmija się z realiami

Aleksander Paszyński
26-07-1999, 00:00

Statystyka rozmija się z realiami

WYRAŹNE ROZBIEŻNOŚCI: Statystyka mieszkaniowa rozmija się z rzeczywistością, bo prywatni inwestorzy często nie potwierdzają zakończenia budowy domów — uważa Aleksander Paszyński. fot. Borys Skrzyński

Nie można skryć faktu, że generalnie sytuację w budownictwie mieszkaniowym cechują zjawiska z pogranicza patologii, a margines szarej strefy jest tu ogromny. W budowie ciągle znajduje się ponad 600 tys. mieszkań, z czego 95 proc. to lokale w domach jednorodzinnych lub zgoła takie domy. Ich budowa jest zaawansowana w różnym stopniu, ale w znacznej części mieszkają już lokatorzy.

MOTYWY przedłużania cyklu budowy są różne — od fiskalnych poczynając na skomplikowanych rozliczeniach kończąc. Przy takiej ilości budowanych domów kontrola wszystkich jest utrudniona, choć zapewne możliwa. Póki jednak jej w takiej skali nie przeprowadzono, póty można jedynie snuć domysły, jaka ich część jest już gotowa i powinna poprawiać statystykę. Okazuje się jednak, iż niskiemu poziomowi mieszkań oddanych do użytku towarzyszy wzrost liczby mieszkań w budowie. Powtórzę: prawie 95 proc. z nich to domy jednorodzinne, a przyrost stanów w budowie wyniósł 17,4 tys. mieszkań. Natomiast u pozostałych inwestorów w budowie znajdowało się jedynie 35,8 tys. lokali i liczba ta w ubiegłym roku powiększyła się jedynie o 500 mieszkań. W przypadku inwestorów publicznych manipulacje statystyczne są praktycznie niemożliwe.

WNIOSEK generalny jest taki, że oficjalna mieszkaniowa statystyka wyraźnie rozmija się z rzeczywistością. Sądzę, iż w tym roku znów — wobec zapowiedzi podatkowych zmian — będziemy mieli zjawisko pozornego postępu na skutek działań oznaczających chęć „załapania” się na ulgę.

NIEPOKOIĆ powinna jednak odleglejsza perspektywa likwidacji ulg, zwłaszcza remontowych. Jest bowiem oczywiste, że konieczność dokumentowania wydatków na ten cel znacznie ograniczyła budowlaną szarą strefę. Podejmując podatkowe reformy warto więc w rachunku zysków uwzględnić też stratę spowodowaną groźbą odrodzenia się patologicznych zjawisk, które częściowo udało się zniwelować.

Aleksander Paszyński jest prezesem Korporacji Przedsiębiorstw Budowlanych Uni-Bud, byłym ministrem budownictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksander Paszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Statystyka rozmija się z realiami