Stena podzieliła polskich armatorów

Cezary Pytlos
opublikowano: 08-06-1999, 00:00

Stena podzieliła polskich armatorów

PŻM zdecydowanie nie chce Szwedów w ZAP, ale PŻB oni nie przeszkadzają

W ubiegłym tygodniu szwedzki przewoźnik promowy Stena Line został przyjęty do Związku Armatorów Polskich. Przeciwko głosowali jedynie przedstawiciele Polskiej Żeglugi Morskiej, współwłaściciela operatora promowego Unity Line. W PŻM uważają, że rozszerzenie ZAP o Szwedów bije w interesy narodowej floty promowej. Tego zdania nie podziela PŻB.

Związek Armatorów Polskich zrzesza obecnie 17. polskich przewoźników morskich. Jednym z celów, dla których powstał, była ochrona polskich armatorów przed zagraniczną konkurencją.

— Jest to polska organizacja, a na jej forum poruszane są czasami sprawy istotne dla naszej gospodarki morskiej — podkreśla Krzysztof Gogol, rzecznik prasowy PŻM.

Najlepszym przykładem jest stworzony przy ZAP projekt drugiego rejestru statków, który ma zahamować ucieczkę krajowych armatorów od polskiej bandery.

Obrażeni za Stenę

— Wejście zagranicznego armatora do ZAP to wprowadzenie konia trojańskiego do polskiej gospodarki morskiej. W związku z tym uważamy naszą dalszą obecność w tym gronie za zbędną — podkreśla rzecznik PŻM.

Pojawiają się już głosy, że ZAP, zyskując uczestnika ze szwedzkim rodowodem, utracił ostatniego przewoźnika tak „wiernego” polskiej fladze. Połowa statków PŻM zarejestrowana jest nadal pod polską banderą, a sama PŻM już złożyła wniosek o wykreślenie z ZAP

ZAP wybrał Unię

W Związku Armatorów Polskich stanowisko PŻM nie znajduje jednak zrozumienia.

— Stena Line to spółka zarejestrowana w Polsce i zatrudniająca polskich pracowników. Jej statek pływa pod polską banderą. W Unii Europejskiej obcy przewoźnicy mogą być przyjmowani do organizacji poszczególnych krajów — podkreśla Ryszard Niemiec, sekretarz generalny ZAP.

Stena Line nie od dziś korzysta z unijnych unormowań. Ten jeden z największych koncernów promowych na świecie, działając na rynku holenderskim należy do zrzeszenia armatorów tego kraju.

— Działamy na polskim rynku i jesteśmy zainteresowani współpracą z krajowymi przewoźnikami — mówi Ryszard Bogdan, dyrektor zarządzający w Stena Line Polska.

Szwedzka firma zamierza rozszerzyć działalność na naszym rynku, wprowadzi m.in. drugi prom do obsługi już istniejącego połączenia z Gdyni do Karlskrony.

Od początku roku prom Steny przewiózł blisko 78 tys. pasażerów, co oznacza 150-proc. wzrost w porównaniu z takim samym okresem w 1998 r.

GSR przejmie promy

Tymczasem kołobrzeską Polską Żeglugę Bałtycką, drugiego obok Unity Line krajowego przewoźnika promowego, który jednak nie głosował przeciwko obecności Szwedów w ZAP, czeka jeszcze w tym roku dokapitalizowanie, a następnie prywatyzacja. Już w kwietniu spółka zdecydowała o podwyższeniu kapitału akcyjnego od 60 do 150 mln zł (obecnie wynosi on 140 mln zł). Nieoficjalnie wiadomo, że przejęciem PŻB interesuje się Gdańska Stocznia Remontowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Stena podzieliła polskich armatorów