Do wtorku Stocznia Szczecińska spodziewa się wpłaty pierwszej transzy 25 mln zł z przyznanego jej kredytu pomostowego wysokości ponad 160 mln zł. Dzięki temu po dziewięciu tygodniach przestoju spółka wznowi produkcję.
— Od 6 maja stopniowo zostanie przywrócona produkcja. Do pracy wróci blisko 6 tysięcy osób — mówi Marek Molewicz ze Stoczni Szczecińskiej.
Załogę czekają jednak znaczne redukcje. W czerwcu pracę straci około 1350 osób. Pensje pracowników zostaną obniżone o 40 proc. Takie są wymogi konsorcjum banków kredytującego stocznię.
Coraz dłuższa jest lista firm, które złożyły wnioski o upadłość stoczni. Są nimi m.in. Papcom Plus, któremu stocznia jest winna 142 tys. zł, Hempel Coastings Gdynia — podobna suma. Z kolei Inkaso Reform z Legnicy i Dolnośląska Grupa Inwestycyjna z Wrocławia złożyły wniosek o ogłoszenie upadłości Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Według sądu, wnioski muszą być uzupełnione. Kilka dni temu stocznia złożyła w sądzie wniosek o otwarcie postępowania układowego.
— Spodziewamy się, że niebawem nastąpi jego otwarcie i wszystkie wnioski o upadłość zostaną odłożone — mówi Marek Molewicz.