Stopy spadają, kredyt nie tanieje

Adrian Boczkowski
opublikowano: 02-02-2009, 06:36

WIBOR idzie w dół, ale wzrastają bankowe marże. Nadzieje na spadek kosztów obsługi zadłużenia w złotych okazują się płonne. Tu nawet Rada Polityki Pieniężnej nie pomoże.

W nieco ponad dwa miesiące stopa referencyjna NBP zniżyła się w trzech ruchach o 175 punktów bazowych, do 4,25 proc. Tymczasem trzymiesięczny WIBOR, najważniejszy wskaźnik kosztu pieniądza na rynku międzybankowym, spada wyraźnie wolniej. Widać więc, że na rynku nie ma na tyle zaufania i chęci pożyczania, by stopy rynkowe szybko odzwierciedlały ruchy podejmowane przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP).

Przedsiębiorcy mogą się jednak cieszyć, a giełdowi gracze interesować zadłużonymi w złotych spółkami, których koszty finansowe powinny spadać. Wszak zniżka WIBOR o 1,4 pkt proc. przy oprocentowaniu opartym na tym wskaźniku oznacza 140 tys. zł rocznej oszczędności przy kredycie na 10 mln zł. To spora ulga, tym bardziej że zadłużenie firm często jest przecież wielokrotnie wyższe. Problem jednak w tym, że choć WIBOR spada, to ogólne raty zbytnio się nie zmniejszają.

— Jeśli ktoś miał już w ostatnich miesiącach podniesioną marżę, obecne obniżki stóp na pewno go ucieszą. Dla nowych kredytów ewentualne oszczędności z powodu spadku rynkowych stóp będą jednak w dużym stopniu zniwelowane przez wzrost marż — mówi Michał Marczak, dyrektor działu analiz DI  BRE Banku.

Także zdaniem Marty Czajkowskiej, analityka KBC Securities, wątpliwe jest, by całość korzyści z obniżki stóp procentowych przeniosła się na klientów banków.

— Banki antycypują to, co może się niedobrego zdarzyć w przyszłości. Będą więc dążyć do tego, by zwiększać marże. Każdy bank podejdzie inaczej do tego zagadnienia, więc trudno na razie mówić o skali zjawiska — mówi Marta Czajkowska.

Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w  Millennium DM, podkreśla, że większość kredytów w spółkach to kredyty krótkoterminowe, które są rolowane na bieżąco.

— Dlatego nie spodziewam się, żeby obniżki stóp procentowych miały duży wpływ na koszty finansowe przedsiębiorstw. Powód jest prosty. Średnioroczny WIBOR w 2009 r. będzie prawdopodobnie niższy o 1,5-2 pkt proc. wobec 2008 r., ale jednocześnie w podobnym tempie wzrosną marże bankowe — mówi Marcin Materna.

Jego zdaniem, ogólne średnioroczne oprocentowanie kredytów korporacyjnych może zmienić się więc jedynie nieznacznie, a ewentualna symboliczna zmiana może być przy tym zarówno na plus, jak i na minus. Dążenie do podwyższania marż natomiast jest pewne.

Jak wyglądać będzie kredytowa przyszłość na krajowym rynku i czy można liczyć na realne zmniejszenie wysokości spłacanych rat dowiesz się z poniedziałkowego "Pulsu Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane