Ministerstwo Finansów (MF) przygotowuje spore zmiany w organizacji aparatu skarbowego. Najnowszym pomysłem jest utworzenie w Warszawie specjalnego urzędu skarbowego do obsługi dużych firm.

— Rozważamy wyznaczenie wyspecjalizowanego urzędu skarbowego dla instytucji finansowych [z wyjątkiem banków spółdzielczych — red.], firm z kilku innych branż [petrochemia — red.] oraz wszystkich pozostałych, których roczne przychody będą przekraczać 10 mln EUR. Celem jest zidentyfikowanie kluczowych podatników, o wielkim stopniu i skali skomplikowania operacji gospodarczych. Pomysł ten będziemy konsultowali z rynkiem finansowym i największymi firmami — mówi Jacek Kapica, wiceminister finansów.
„Tak” dla specjalizacji
Czyżby resort finansów przygotowywał sobie grunt pod kontrole największych przedsiębiorców pod kątem unikania opodatkowania i sprawniejszego nakładania tzw. klauzuli obejścia prawa? (MF planuje uderzanie klauzulą tylko w największe firmy unikające podatków). Wiceminister Kapica zaprzecza.
— Klauzula będzie pewnie dotyczyła podmiotów nie tylko z rynku finansowego czy osiągających obroty powyżej 10 mln EUR. Intencją MF jest lepsza obsługa podatników, ponieważ do tego superurzędu skierujemy nasze najlepsze kadry — zapewnia Jacek Kapica.
Mariusz Korzeb, ekspert podatkowy Pracodawców RP, pozytywnie ocenia pomysł MF.
— Propozycja wydaje się dobra. Specjalizacja urzędów skarbowych jest wskazana. Wyjdzie na dobre i firmom, i urzędom — mówi Mariusz Korzeb.
Zwolennikiem koncepcji superurzędu skarbowego dla największych jest też Stanisław Stec, były wiceminister finansów i szef kontroli skarbowej. — Specjalizacja urzędów skarbowych jest szczególnie ważna w przypadku instytucji finansowych, ze względu na ich specyfikę i znaczenie. Takie firmy powinny być obsługiwane przez najlepszych merytorycznie i doświadczonych urzędników — mówi Stanisław Stec.
Sortowanie podatników
Jest jedno „ale”.
— Zastanawiam się, czy wystarczy jeden specjalny urząd na cały kraj. Deklaracje podatkowe wysyłane są drogą elektroniczną, ale nierzadko konieczny jest osobisty kontakt przedstawiciela firmy z urzędem. Dla tych, które nie mają siedzib w stolicy, może to być utrudnieniem. Moim zdaniem, należałoby utworzyć przynajmniej kilka takich urzędów z najlepszą kadrą — dodaje Stanisław Stec.
MF szacuje, że klientami specurzędu będzie około 2 tys. największych firm działających w Polsce. Obecnie działa 400 zwykłych urzędów skarbowych i 20 wyspecjalizowanych w obsłudze firm, których roczne przychody przekraczają 5 mln EUR. Ta struktura zostanie zachowana z jednym wyjątkiem — pułap obrotów zostanie obniżony do 3 mln EUR rocznych przychodów. Ponadto z dwudziestki znikną małe firmy z kapitałem zagranicznym. Będą obsługiwane przez zwykłe urzędy.
— Chcemy skoncentrować tzw. wyspecjalizowane urzędy na dużych podatnikach i wyłączyć spod ich jurysdykcji małe podmioty z kapitałem zagranicznym, m.in. bary i restauracje. Wkrótce zostaną wydane stosowne rozporządzenia — mówi Jacek Kapica.