Susza może ograniczyć londyński biznes

Jakub Sławiński, Bloomberg
opublikowano: 2022-08-11 12:07

Wielka Brytania właśnie mierzy się z kolejną falą upałów. Największy dostawca wody kazał przygotować się londyńczykom na zakaz podlewania ogródków i dalsze ograniczenia, które mogą odbić się też na lokalnym biznesie - pisze Bloomberg

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Fot. Albrecht Fietz/Pixabay

– Nie wiemy, kiedy susza się skończy - powiedziała Cathryn Ross, dyrektor ds. strategii i spraw regulacyjnych w Thames Water Utilities Ltd. w wywiadzie dla radia Bloomberg. Dostawca stara się by ograniczenia w korzystaniu z wody dotyczyły tylko podlewania przydomowych ogródków, ale rozważa też dalsze, które mogą objąć przemysł.

W lipcu, upał wywołał liczne pożary na wyspach i doprowadził do uszkodzenia pasów startowych na lotniskach czy liniach kolejowych.

Firmy wodociągowe były również szeroko krytykowane za ilość przecieków w systemie. W poniedziałek wczesnym rankiem w północnym Londynie pękła 36-calowa rura , zalewając ulice i wstrzymując ruch, pozostawiając tysiące domów bez wody