Czytasz dzięki

Święta w handlu trwają cały rok

opublikowano: 05-12-2019, 22:00

Sklepy rozpoczynają przygotowania do świąt tuż po zakończeniu poprzednich i co roku dostosowują się do zmieniających się zwyczajów Polaków — mówi Marek Lipka, dyrektor handlowy w Carrefour Polska

„PB”: Kiedy zaczęliście przygotowania do świąt?

Marek Lipka: Klienci czują dopiero pod koniec listopada, że zbliża się okres świąteczny, natomiast firmy takie jak Carrefour dużo wcześniej rozpoczynają przygotowania. Na niektórych działach temat doboru asortymentu na święta zaczynamy nawet rok wcześniej. Dotyczy to głównie produktów sezonowych, niespożywczych, które w tym okresie stanowią znaczącą część naszej oferty. Chodzi o dekoracje świąteczne czy zabawki. Ten asortyment wybieramy dużo wcześniej — praktycznie w momencie, kiedy kończymy jedną akcję świąteczną, zaczynamy przygotowania do kolejnej. Finałem naszych prac są targi świąteczne, które organizujemy co roku we wrześniu dla właścicieli naszych sklepów i partnerów biznesowych. Święta to ważne wydarzenie w handlu — bardzo duże wolumeny produktów są sprzedawane w ciągu zaledwie czterech tygodni.

Co kupujemy w okresie przedświątecznym?

To rozkłada się między poszczególne tygodnie przedświąteczne. Na początku ponad 30 proc. budżetu świątecznego jest wydawana na prezenty. Potem prawie 40 proc. na produkty spożywcze. Polacy są tradycjonalistami, ciągle wracają do dań, które pamiętają z dzieciństwa.

Wiadomo, że musi być karp i zawsze jest dyskusja, jak go traktować humanitarnie.

Stawiamy duży nacisk na to, by cała nasza ekipa była przeszkolona i respektowała wytyczne Głównego Lekarza Weterynarii. W mechanizmie sprzedaży karpia ważne jest też to, by edukować klienta, bo ważne jest też to, jak karp będzie transportowany do domu i przetrzymywany do finalnego momentu.

Macie różne formaty sklepowe: od małych przez średnie po największe hipermarkety i sklep internetowy. Jak w takich różnych sklepach wyglądają przygotowania do świąt? Co w najmniejszym sklepie można zmieścić z asortymentu świątecznego?

Klienci w Polsce zmieniają potrzeby i zwyczaje zakupowe z roku na rok. Chcą robić zakupy szybko i wygodnie, dzielą je — w zależnościod czasu, którym dysponują — między różne powierzchnie. Jeśli mają więcej czasu, to idą do hipermarketu, a mniejsze zakupy w ostatniej chwili robią w sklepie formatu convenience blisko domu. W takich sklepach trzeba znaleźć najpotrzebniejsze rzeczy, majonez czy przyprawy. Otworzyliśmy nawet samoobsługowy sklep w tym formacie ze 170 najpotrzebniejszymi produktami, czynny całą dobę.

W Polsce obowiązuje coraz szerszy zakaz handlu w niedziele, choć akurat przed świętami dwie niedziele będą handlowe. Czy w związku z tymi ograniczeniami przyszłości handlu można upatrywać właśnie w sklepach samoobsługowych?

Na pewno tak — w przypadku najpotrzebniejszych produktów. Ważne jest jednak, by operator, który poważnie myśli o udziale w polskim rynku, miał we wszystkich swoich formatach odpowiednią ofertę. Dziś nie można omijać żadnego kanału dystrybucji: hipermarket, supermarket, sklep convenience, e-commerce, sklep samoobsługowy. Wprowadziliśmy też na rynek sklep z produktami bio.

Po wynikach hipermarketów widać, że do największych sklepów Polacy chodzą rzadziej. Czy przed świętami też to widać, czy akurat wówczas, gdy się robi największe zakupy w roku, hipermarkety są oblegane?

Nie do końca się zgodzę, że format hipermarketów jest tym formatem, który odczuwa zmiany w zwyczajach konsumentów. Odczuwa te zmiany, jeśli nie ma dobrze dostosowanej oferty. Mamy na rynku takie przykłady…

Pan nie wypowie tej nazwy głośno, a ja tak — Tesco.

Wolę się na tym skupić od strony klienta i tego, co widzi w sklepie. Kiedyś hipermarket każdej sieci wyglądał bardzo podobnie, dzisiaj już tak nie jest — każdy z graczy w różny sposób kreuje ofertę. Klient decyduje, do której sieci hipermarketów — i czy w ogóle, bo hipermarkecie musi spędzić więcej czasu niż w sklepie innego formatu. Więcej czasu musi też poświęcić na dojazd. To jest wyzwanie dla hipermarketów, co zrobić, by dalej być atrakcyjnym. My duży nacisk kładziemy np. na akcje sezonowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane