System będzie, ale warsztatów brak

Magdalena Krukowska
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Od maja w nowo rejestrowanych ciężarówkach mają obowiązywać tachografy cyfrowe. Nie wiadomo, czy będzie gdzie je aktywować.

Stosowane od 30 lat tachografy analogowe, które zapisują czas przebywania kierowcy za kierownicą na tzw. wykresówkach, powoli odchodzą do lamusa. Lada chwila ma ruszyć europejski system tachografów cyfrowych. Dokładną datę poznamy po opublikowaniu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy, co jest planowane na połowę kwietnia.

— Spodziewamy się, że tachografy cyfrowe będą obowiązkowe w pojazdach zarejestrowanych i wprowadzonych do użytkowania po raz pierwszy na obszarze Unii Europejskiej od 4 lub 5 maja — informuje Hanna Żelichowska, naczelnik wydziału czasu pracy kierowców w Ministerstwie Transportu i Budownictwa.

Bez manipulacji

W naszym kraju system wdraża Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW), która będzie wydawała karty chipowe do cyfrowych tachografów (patrz ramka).

— Mają zapobiegać manipulowaniu danymi i fałszowaniu faktycznego czasu pracy kierowców, a przez to poprawić bezpieczeństwo ruchu na drogach. Pomogą też w zarządzaniu flotami, dostarczając wielu dodatkowych danych, które pozwolą na efektywną kontrolę kosztów eksploatacji pojazdów i lepsze planowanie ich wykorzystania — uważa Aleksander Frydrych, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Karty będą wydawane na wniosek, który ma być rozpatrywany w ciągu jednego do trzech tygodni. Ile za nie trzeba będzie zapłacić — nie wiadomo.

— Ceny poznamy po zakończeniu negocjacji z Ministerstwem Transportu i Budownictwa. W Europie kosztują od 30 euro, w Hiszpanii i Niemczech do 103 euro w Finlandii. Przeciętny koszt to 75 euro — mówi Tomasz Domżał, dyrektor pionu informatyzacji i transakcji elektronicznych w PWPW.

Tylko w nowych

Tachografy cyfrowe będą musiały być instalowane tylko w nowo rejestrowanych samochodach o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. W starych pojazdach nadal będzie można stosować wykresówki. Jeśli jednak tachograf analogowy ulegnie takiej awarii, że nie będzie można go naprawić, to zgodnie z przepisami unijnymi trzeba go zamienić na cyfrowy. A to oznacza koszt około 1000 euro.

Nieprzygotowani

Nie wiadomo, czy Polska będzie na czas przygotowana do wprowadzenia systemu cyfrowych tachografów, bo nie ma jeszcze warsztatów, w których można je aktywować i skalibrować. Zezwolenia dla warsztatów ma wydawać Główny Urząd Miar (GUM), tymczasem Ministerstwo Gospodarki nie wydało jeszcze rozporządzeń dotyczących np. wymagań, jakie muszą spełniać.

— Szanse, że system zacznie u nas funkcjonować na czas, są niewielkie, bo procedura zatwierdzania warsztatów będzie trwała około trzech tygodni. Dopiero po otrzymaniu zezwolenia z GUM warsztaty mogą się ubiegać o kartę warsztatową w PWPW — wyjaśnia Przemysław Nowak z firmy Drabpol, dystrybutora tachografów.

Czasu jest zatem mało, a ryzyko dla przewoźników duże, bo gdy europejski system zacznie oficjalnie funkcjonować, to w razie skontrolowania ich pojazdu np. w Hiszpanii zapłacą za brak tachografu 3 tys. euro kary. W Polsce taka kara ma wynosić 3 tys. złotych.

Nie tylko w Unii

Cyfrowa rejestracja czasu pracy kierowców w pojazdach, które zostaną po raz pierwszy zarejestrowane i wprowadzone do użytkowania, będzie obowiązywała wszystkie kraje unijne. Do systemu chcą też dobrowolnie przystąpić Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria. Od 2010 r. tachografy cyfrowe będą obowiązkowe również w państwach-sygnatariuszach umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe — w tym w Rosji i na Białorusi.

Okiem spedytora

Lepsza kontrola

Stosowanie tachografów cyfrowych jest bardzo praktyczne. W samochodach ciężarowych oznacza szybki dostęp do informacji o kierowcy. Chodzi o czas jego pracy, historię wykonanych kursów, rejestrację danych w systemie do 365 dni, a także monitorowanie terminów badań technicznych pojazdów. Łatwiejsza jest również kontrola firmy przewozowej. Nie ma konieczności archiwizowania tarczek tachografów analogowych, zamiast tego przetwarzane są dane elektroniczne. Nie bez znaczenia jest także wyeliminowanie możliwości „oszukiwania” urządzenia pomiarowego przez nieuczciwych operatorów. Tachografy cyfrowe ułatwią prowadzenie audytów współpracujących z nami firm transportowych.

Dariusz Lementowicz

kierownik systemu dystrybucji w DFDS Transport, Gazela Biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Krukowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu