Sytuacja na rynkach 6 lipca

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

We wtorek przez globalne rynki finansowe przetoczyło się nastawienie risk-off, co najwyraźniej zostało odzwierciedlone przez wartość amerykańskiego dolara. Inwestorzy masowo uciekali w stronę gotówki, a amerykański dolar wzbił się na kolejne wieloletnie rekordy. Obecnie kurs EUR/USD porusza się w rejonie 1,026, czyli blisko 20-letnich minimów, a coraz częściej słychać spekulacje na temat możliwości dotarcia obu walut do parytetu 1:1.

fot. Bloomberg

Sytuacja na rynkach 6 lipca

Dorota Sierakowska – analityczka Domu Maklerskiego BOŚ
opublikowano: 06-07-2022, 10:29
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

We wtorek przez globalne rynki finansowe przetoczyło się nastawienie risk-off, co najwyraźniej zostało odzwierciedlone przez wartość amerykańskiego dolara. Inwestorzy masowo uciekali w stronę gotówki, a amerykański dolar wzbił się na kolejne wieloletnie rekordy. Obecnie kurs EUR/USD porusza się w rejonie 1,026, czyli blisko 20-letnich minimów, a coraz częściej słychać spekulacje na temat możliwości dotarcia obu walut do parytetu 1:1.

fot. Bloomberg

Siła dolara przekłada się automatycznie na słabość pozostałych walut świata. Wyjątkiem pozostaje japoński jen, który co prawda na przestrzeni ostatnich miesięcy także był słabszy od amerykańskiej waluty, jednak w ostatnich dniach utrzymuje swoją wartość, a kurs USD/JPY stabilizuje się w rejonie 135-136. Jen, podobnie jak dolar, jest uznawany za jedną z bezpiecznych przystani – i to nawet mimo faktu, że gospodarka japońska znajduje się obecnie w wyjątkowo trudnej sytuacji, a tamtejszy bank centralny nawet nie rozważa istotnego zacieśniania polityki monetarnej.

Słabość pokazuje także brytyjski funt, co w tym przypadku jest podyktowane nie tylko sytuacją na świecie, lecz również sytuacją wewnętrzną w Wielkiej Brytanii. Przyszłość rządu Borisa Johnsona znów stoi bowiem pod znakiem zapytania po tym, jak ze względu na brak zaufania do stylu przywództwa Johnsona, rezygnację złożyli tamtejszy minister finansów oraz sekretarz zdrowia. W rezultacie, polityczne perturbacje w Wielkiej Brytanii powracają jak bumerang, szkodząc funtowi.

Czy recesja stanie się faktem?

Wtorkowe przeceny wielu aktywów, w tym akcji i surowców, wynikają z coraz bardziej stanowczego przekonania inwestorów o nadchodzącej recesji. Te oczekiwania są uzasadnione, bowiem nawet w Stanach Zjednoczonych mówi się już o dużym prawdopodobieństwie technicznej recesji, co mogą potwierdzić dane dotyczące PKB za II kwartał br. Na razie jednak do tych danych daleko, a w tym tygodniu inwestorzy także nie mogą narzekać na pusty kalendarz makro.

Jeszcze w bieżącym tygodniu pojawi się sporo danych ze Stanów Zjednoczonych, które wpłyną na oczekiwania związane z działaniami Fed. Dzisiaj opublikowane zostaną minutes z ostatniego posiedzenia FOMC, które rzucą więcej światła na plany Rezerwy Federalnej w zakresie zacieśniania polityki monetarnej w USA. Od dzisiaj do piątku pojawi się w USA także cały szereg istotnych danych, których kulminacją będą piątkowe informacje dotyczące amerykańskiego rynku pracy.

O ile bowiem PKB jest oczywiście ważnym wskaźnikiem, to właśnie sytuacja na rynku pracy ma często przeważający wpływ na działania Rezerwy Federalnej. Jakiekolwiek słabsze dane mogłyby skłonić Fed do spokojniejszego podejścia do podwyżek stóp procentowych – a to z pewnością odbiłoby się na mniejszej presji na wzrost wartości amerykańskiego dolara.

Wciąż jednak niepewna pozostaje sytuacja w Europie. O ile także po ECB inwestorzy spodziewają się cyklu podwyżek stóp procentowych, to nie ulega wątpliwości, że zamieszanie na europejskim rynku energii negatywnie wpływa na perspektywy dla gospodarki Starego Kontynentu, a to z pewnością nie pozostanie bez wpływu na plany ECB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane