10.15. Konferencję otwiera Piotr Krzystek, prezydent Szczecina
- Szczecin ma bogate tradycje piłkarskie, ma klub, który ma być wizytówką Szczecina. Aby tak było potrzebujemy nowego obiektu sportowego. Od dłuższego czasu pracujemy nad tym projektem. Po analizach doszliśmy do wniosku, że najbardziej interesująca będzie formuła PPP, bo daje największe szanse powodzenia i zabezpieczy nas na najbliższe lata – mówi prezydent.
Podkreśla, że Szczecin dużo inwestuje w infrastrukturę.
- Właśnie kończymy basen, na którym będą organizowane mistrzostwa Europy w 2011 r.. Jesteśmy też liderem budowy Orlików przy szkołach – chwali się.
Zaznacza, że budowa stadionu będzie dużym wyzwaniem
- Chcemy, by nie był źródłem kłopotów, ale „wartością dodaną” – zaznacza Piotr Krzystek.
10.20 Aleksander Buwelski, zastępca prezydenta Szczecina, określa warunki brzegowe inwestycji.
- Miasto włącza do projektu grunt na terenie obecnego lotniska Dąbie, a wybrany partner prywatny projektuje i buduje stadion. Może nim zarządzać, ale nie wykluczamy, że może być też trzeci partner do zarządzania obiektem. Projekt będzie realnie tańszy w utrzymaniu dla miasta, niż gdyby był zarządzany samodzielnie przez miasto. Zyskujemy profesjonalnego partnera, który spowoduje, że miasto nie będzie musiało zaciągać dodatkowych zobowiązań – tłumaczy.
10.35 Głos zabiera Stanisław Lipiński, skarbnik miasta
- Chcę powiedzieć parę słów o finansach miasta. Szczecin dużo inwestuje. Takie miasta jak Gdańsk, Kraków, Poznań i Szczecin mają duże nakłady inwestycyjne. To świadczy o naszej sile. Pod względem nadwyżki operacyjnej mamy czwarte miejsce w kraju. To pokazuje naszą siłę ekonomiczną do udźwignięcia nakładów inwestycyjnych – mówi Stanisław Lipiński.
Dlaczego więc Szczecin nie chce budować stadionu w tradycyjny sposób?
- Teraz na tle innych miast Szczecin nie jest mocno zadłużony, ale mamy uchwalony plan inwestycyjny wdrażany od kilku lat i nakreślone możliwości zadłużenia. W najbliższych latach nie możemy innych inwestycji zrealizować poza uchwalonymi w Wieloletnim Programie Inwestycyjnym (WPI). Chcę odnieść się do różnych głosów, że lepiej by było, gdyby miasto zaciągnęło kredyt na stadion. Ale my nie możemy już brać kredytu, ani dokonać emisji obligacji. Nie możemy już się zadłużyć i stąd pomysł na PPP. W wydatkach PPP jest ujęty skumulowany koszt obsługi zadłużenia i koszt obsługi wieloletniej stadionu. Przyznajemy, że koszt realizacji tej inwestycji w PPP jest droższy, jeśli chcemy to zrobić w tym trybie i szybko. Ale jaka jest alternatywa dla tego rozwiązania? Można zrobić to później w 2015-16 r. Inne rozwiązanie to skreślenie z WPI części inwestycji i wpisanie stadionu – opowiada Stanisław Lipiński.
10. 40 Ewa Nosek, architekt miasta, skupia się na lokalizacji nowego stadionu.
- Dlaczego miasto chce rozwijać tę dzielnicę? Bo na jej terenie jest zlokalizowane jezioro Dąbie. Tam jest potencjał do kreowania nowego krajobrazu i nowej jakości. Stąd nasza determinacja do promowania stadionu. Inwestycja będzie sięgać aż po brzeg Jeziora Dąbie. Docierając od strony Berlina lub z głębi Polski nie trzeba pokonywać Szczecina, a dostaniemy się bezpośrednio do nowej dzielnicy miasta – opowiada Ewa Nosek.
10.45 Głos zabiera Robert Jacoszek, przedstawiciel kibiców
- Ponad 6 proc. populacji kraju kibicuje Pogoni. Nasza średnia frekwencja 12 tys., a to ważne przy późniejszym zarządzaniu stadionem. Co ważne, od 12 lat nie było burd! – opowiada.
Podkreśla, ze kibice chcą stadionu, który pomieści 30 tys. widzów, także kibiców Pogoni z Niemiec.
- To wieloletnia inwestycja, która wymaga konsekwencji radnych, prezydentów (obecnych i przyszłych), by to przedsięwzięcie służyło mieszkańcom. Nie boimy się PPP. Warto tu wybudować stadion, będzie wizytówka miasta na wiele lat. Ten obiekt, zlokalizowany w przepięknym miejscu, przejdzie do historii miasta - tłumaczy.
10.50. Artur Kałużny prezes zarządu Pogoni, zaprasza inwestorów do Szczecina.
- Jesteśmy za każdym modelem budowy nowego stadionu w mieście. Dziś jesteśmy na zapleczu ekstraklasy i walczymy o awans. Jeśli nie w tym sezonie, to w przyszłym. Ale niezbędny jest nowy stadion – mówi Artur Kałużny.
Również przekonuje, że obiekt nie powinien być mniejszy niż 30 tys. miejsc.
- Jesteśmy przekonani, że uda się go zapełnić kibicami. Baza naszych fanów liczy 1,5 mln osób! Deklarujemy pomoc inwestorom - i przy projekcie, i przy budowie – podsumowuje.
11.00 Czas na ekspertów od PPP. Głos zabiera Tomasz Sawicki, analityk z Investment Support.
- Przeprowadziliśmy analizy tego przedsięwzięcia. Budowa stadionu cieszy się ogromnym poparciem mieszkańców. Ponad 80 proc. powiedziało, że inwestycja jest niezbędna, a z tego 60 proc. powiedziało, że musimy być natychmiastowa i nie wolno jej odkładać – zaznacza.
Podkreśla, że ankietowani byli też zainteresowani organizacją imprez pozasportowych – czytaj - koncertów.
- Teraz jesteśmy na etapie konsultacji z inwestorami. Na podstawie analiz (mówiących o potencjale miasta, klubu, kibiców itp.) uznaliśmy, że optymalny będzie stadion liczacy 25 a 35 tys. miejsc. Najlepiej byłoby, gdyby była też możliwość rozbudowy obiektu w przyszłości, by spełniał wszystkie kryteria elite. Proponujemy także włączyć do projektu ośrodek treningowy wraz z parkingami – mówi Tomasz Sawicki.
Dodaje, że Szczecin nie może pozwolić sobie na budowę stadionu z budżetu - chyba że zrezygnowałoby z innych inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych.
Czy wobec tego formuła PPP zagraża finansowym miasta?
- To, że miasta nie stać, wynika z ograniczeń ustawowych a nie z sytuacji finansowej miasta – uważa Tomasz Sawicki.
Wartość nakładów inwestycyjnych jest szacowana - w zależności od wielkości stadionu - od 215 mln zł netto (25 tys. widzów wraz z parkingami i ośrodkiem treningowym) do ponad 400 mln zł (ponad 35 tys.).
11.25 Anna Nawacka-Górzeńska, dyrektor biura planowania przestrzennego w UM Szczecin, zwraca uwagę, że z lotniskiem sąsiadują tereny rekreacyjno-sportowe (m.in. jachtowe). W przyszłości powstanie na rzece Regalica przystanek żeglugi śródlądowej.
- Czekamy na uzgodnienia Urzędu Lotnictwa Cywilnego dotyczące projektu. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, to w następnym kwartale przedstawimy w Urzędzie Miasta plan zagospodarowania terenu – mówi Anna Nawacka-Górzeńska.
Centrum sportowo-rozrywkowe będzie – jej zdaniem - spinką między prawo i lewobrzeżnym Szczecinem. Obiekt handlowy będzie towarzyszył obiektowi sportowemu.
- Będzie tam przystanek szybkiego tramwaju i przystanek żeglugi śródlądowej. A także przystanek PKP Szczecin Dąbie, na głównej trasie do Poznania - mówi Anna Nawacka-Górzeńska.
11.45 Anna Pietras, architekt z firmy KIPP Projekt, opowiada o projekcie:
- To piękna bryła i skomunikowana z całym miastem. Niemal doskonała. Ale nie ma rzeczy doskonałych. I tak w tym przedsięwzięciu jest np. ograniczenie wysokościowe (ze względu na strefę nalotów). Stadion musi być od strony południowej wyższy, a od północnej wyższy – mówi Anna Pietras.
Obiekt na 35 tys. osób musi mieć 35 m wysokości, ale zahacza o strefę nalotów.
- To minusy, ale do pokonania – dodaje Anna Pietras.
12.00 Kacper Kozłowski, dyrektor ds. projektów inwestycyjnych Investment Support, opowiada o „kuchni” PPP:
- W fazie wyboru partnera prywatnego uznaliśmy, że to miasto powinno dźwigać ciężar negocjacji. W drugiej fazie projektu klub może być dzierżawcą lub zarządcą. Wydaje nam się, że najbardziej przejrzyste będzie zawarcie umowy dzierżawy z miastem, bo wtedy ratusz ma możliwość lepszego wglądu w inwestycję – mówi Kacper Kozłowski.
Stadion będzie „katalizatorem” rozwoju okolicznych terenów.
- Mamy kilka wzorców, ale stadiony z wysuwaną konstrukcją dachu to ogromny koszt. Nie wykluczamy, że jedna z ofert może to uwzględniać – mówi Kacper Kozłowski.
Investment Support pracuje przy mniejszym tego typu obiekcie w Radomiu, gdzie wczoraj rada miasta dała zielone światło dla inwestycji.
12.05 Agata Kozłowska, prezes Investment Support, przybliża prawne aspekty partnerstwa publiczno-prywatnego.
- Dotychczas podpisano dwie tego typu umowy w Polsce. W PPP mamy do czynienia z wynagrodzeniem partnera prywatnego, z podziałem ryzyka (rozdzielenie ról) i z zaangażowaniem rzeczowym stron (możliwość wniesienia wkładu własnego, np. miasto wnosi grunt) – mówi Agata Kozłowska.
Szczecin udostępni grunt i będzie ponosił opłaty za dostępność. Zaprojektowanie, wybudowanie i sfinansowanie będzie po stronie partnera.
- Ustawa o PPP mówi, że jeżeli wynagrodzeniem partnera jest prawo pobierania pożytków, to wówczas korzysta się z formuły koncesji budowlanej. Dyrektywy unijne mówią wprost, że dla wielofunkcyjnych przedsięwzięć wskazana jest procedura dialogu konkurencyjnego – mówi Agata Kozłowska.
Jak to przebiega?
- Rozpoczyna się publikacją ogłoszenia m.in. w biuletynie informacji publicznej. Partnerzy składają wnioski w postępowaniu. Ocenia się spełnienie przez nich warunków i wysyła się zaproszenie do dialogu konkurencyjnego. Po wyborze oferty następuje podpisanie umowy w terminach ustawowych – mówi Agata Kozłowska.
Dodaje, że istnieje możliwość wniesienia odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.