Szef CBA: Tropimy nepotyzm i układy

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 19-07-2012, 00:00

Od kilku miesięcy CBA prowadzi analizy dotyczące oświadczeń majątkowych i konfliktu interesów w instytucjach i spółkach podległych skarbowi państwa.

„PB” Czy jest pan zbulwersowany treścią nagrania ujawnionego przez „Puls Biznesu”?

Paweł Wojtunik: Nie były to pierwsze ani ostatnie bulwersujące nagrania, jakie słyszałem w życiu. Profesjonalizm wymaga jednak ode mnie chłodnej analizy sytuacji. Na tym etapie mogę powiedzieć, że treść nagrania jest dla nas bardzo interesująca, stąd też nasze szybkie wnioski o wszczęcie postępowań prokuratorskich w Warszawie i Białymstoku. Kwestie pojawiające się w zarejestrowanej rozmowie są niejako potwierdzeniem niektórych posiadanych już wcześniej przez nas informacji. Zarzucanie więc CBA, że zainteresowało się sprawą afery w ministerstwie rolnictwa zbyt późno, po ujawnieniu sprawy przez „Puls Biznesu”, jest nieuczciwe. Od dłuższego czasu prowadzimy działania dotyczące nieprawidłowości w wielu spółkach i instytucjach państwowych, także tych związanych z rolnictwem. Z wiadomych względów nie mogę mówić o szczegółach. Niemniej jednak do CBA wpływa bardzo wiele informacji. Dlatego od kilku miesięcy prowadzimy między innymi szeroko zakrojone analizy dotyczące oświadczeń majątkowych i konfliktu interesów w instytucjach i spółkach podległych skarbowi państwa. Ewentualne występowanie w nich zjawisk nepotyzmu i kumoterstwa może stwarzać poważne zagrożenie dla interesów ekonomicznych państwa.

Kiedy spodziewa się pan wyników tych analiz?

Myślę, że agenci zajmujący się sprawą mają przed sobą wiele miesięcy ciężkiej pracy. Zlecone przeze mnie działania są bardzo skomplikowane i długotrwałe.

Ilu bohaterów pojawiających się w nagraniu było w kręgu zainteresowań CBA jeszcze przed jego ujawnieniem?

CBA w przeszłości prowadziło wspólnie z prokuraturą w Białymstoku postępowanie, w którym jednym z oskarżonych jest osoba występująca w przedstawionym przez „PB” nagraniu. Stąd też nasze zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia składania fałszywych zeznań przez osoby występujące w sprawie. Mam nadzieję, że wspólnie z białostocką prokuraturą wyjaśnimy wszystkie wątpliwości. Brak zatrzymań czy informacji medialnych o efektach naszej pracy nie oznacza, że CBA poszło na urlop. Systematycznie prowadzimy działania. Niektóre informacje medialne psują nam plan postępowania, ale inne przyspieszają działania. Tak właśnie stało się po publikacji taśm przez „Puls Biznesu”.

Jakie działania podjęło CBA po ujawnieniu taśmy PSL?

Dokonaliśmy bardzo szczegółowej analizy oraz przygotowaliśmy zawiadomienia do prokuratury. O czynnościach poza procesowych nie mogę mówić z uwagi na ich dobro. Mogę tylko powiedzieć, że rozważamy wdrożenie w najbliższym czasie kontroli doraźnych w celu wyjaśnienia spraw, które m.in. pojawiły się w nagraniu. Zapewniam, że jeśli ktoś popełnił przestępstwo w tej sprawie, to nie uniknie odpowiedzialności.

Czy nie obawia się pan, że sprawa może zakończyć się umorzeniami, podobnie jak afera gruntowa związana z resortem rolnictwa Andrzeja Leppera?

Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Trudno jednak przewidzieć na obecnym etapie wynik działań procesowych. Jeśli prokuratury w Warszawie i Białymstoku rozpoczną śledztwa i powierzą nam prowadzenie czynności, będziemy zbierać materiał dowodowy. Jednak ostatecznie jego oceny i analizy będzie dokonywać prokuratura oraz sąd. Natomiast ocena ewentualnych nieetycznych zachowań, które nie są przestępstwem, wykracza poza nasze kompetencje.

Z Pawłem Wojtunikiem, szefem CBA przebywającym na zwolnieniu lekarskim, telefonicznie rozmawiał Piotr Nisztor

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu