Szlak karpia w dolinie karpia

Region Ziemi Oświęcimsko-Zatorskiej zwany jest czasami „mazurami” południa Polski.

 Liczne stawy rybne, które rozciągają się w dolinie Wisły, Skawy i Wieprzówki, zajmują obszar 4 tys. ha. Są pełne zatorskich karpi, które znane były już w czasach średniowiecznych i lądowały na królewskich stołach. Dziś gospodarstwa rybackie prowadzą hodowle według tradycyjnych metod, a sama Dolina Karpia może poszczycić się 12 pozycjami na liście produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Połowa z nich to lokalne przysmaki, których głównym składnikiem jest właśnie zatorski karp. Furorę robią również karp wędzony o wyjątkowo delikatnym mięsie oraz przetwory z karpia. Tutejsze stawy pełne są jednak również m.in. tołpyg, szczupaków, sumów czy jesiotrów, które popularnością wcale nie chcą ustępować znanemu koledze.

Wyświetl galerię [1/3]

Mistrzostwa wędkarskie Fot. ARC

— Już około 35 mln zł przyczyniło się do rozwoju Doliny Karpia, a to nie koniec. Działamy prężnie, otwieramy nowe miejsca noclegowe, wspieramy przetwórstwo rybne i nie zapominamy też o smakach naszego dzieciństwa. Staramy się o to, żeby to, co było dobre, takie pozostało — mówi Franciszek Sałaciak, prezes Stowarzyszenia Dolina Karpia.

Dolina Karpia to nie tylko raj dla smakoszy ryb czy wędkarzy, ale również dla ornitologów i amatorów „bird watchingu”. Po przenoszeniu narybku do kolejnych stawów, ale też po spuszczeniu wody stają się dla ptaków bogatą stołówką. Dolina Dolnej Skawy jest ostoją m.in. dla podgorzałki, ślepowrona, mewy czarnogłowej czy rybitwy białowąsej.

Projekt Dolina Karpia, na początku nastawiony na rozwój rybnego przetwórstwa, z czasem ewaluował w kierunku turystycznym. Liczne łowiska, które funkcjonowały jako tzw. zamknięte, otworzyły się dla wszystkich. Mikroregion, który rozciąga się na terenie siedmiu małopolskich gmin, ma w ofercie również propozycję dla amatorów bardziej aktywnego wypoczynku — trasy nordic walking czy szlaki rowerowe. Nie będą się tutaj nudzić również ci, którzy chcą nauczyć się czegoś nowego. Można tutaj wziąć udział w warsztatach wikliniarskich, szydełkowania, a także spróbować stworzyć ceramiczne ozdoby. Gdyby komuś nadal brakowało atrakcji, może wybrać się do dotychczas największego w Polsce parku rozrywki Energylandia — blisko 60 atrakcji podzielonych na trzy strefy (dla najmłodszych, familijna, ekstremalna) lub Zatorlandu — parków ruchomych dinozaurów, mitologii i owadów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Szlak karpia w dolinie karpia