Przez żołądek do serca turysty

W piątek można będzie zjeść na festiwalu pierogi w Krakowie, a na deser pierniki w Toruniu, gdzie rusza Święto Piernika. 18 sierpnia Lelów pod Częstochową zaprasza na ciulim, czulent i gęsie pipki. Nic tylko jechać i jeść, jeść, jeść

W ten piątek w Toruniu zaczyna się Święto Toruńskiego Piernika, a w Krakowie Festiwal Pierogów. 18 sierpnia startują Święta Ciulimu — Czulentu w Lelowie pod Częstochową. I tak przez całe lato albo nawet dłużej, bo Festiwal Gęsiny w Przysieku odbywa się oczywiście na świętego Marcina, czyli 11 listopada, a Festiwal Świętokrzyskich Smaków odbył się w długi weekend majowy. Co prawda nie ma w Polsce odpowiednika słynnego przewodnika Michelin z najlepszymi restauracjami, ale turysta, który chce dobrze zjeść, ma coraz większy wybór.

Nie ma województwa, w którym nie odbywałyby się święta regionalnych potraw, przybywa szlaków kulinarnych i certyfikowanych restauracji. Kilka dni temu Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna (PROT) ogłosiła, że tworzy Szlak Historycznych Receptur, który ma promować miejsca związane z rzemieślniczym wytwarzaniem m.in. piwa, wina, nalewek, miodów pitnych i tradycyjnych potraw.

Szlak, który ma być gotowy wiosną 2018 r., będzie przebiegać przez województwo podkarpackie i północną Słowację. To projekt za 67,5 tys. EUR sfinansowany przez UE i PROT. Jeden z najstarszych w Polsce szlaków kulinarnych — Śląskie Szlaki — dowodzi, że warto promować się przez kuchnię.

— Gdy tworzyliśmy szlak w 2012 r., była to odpowiedź na potrzeby turystów, którzy prosili o polecenie miejsc z daniami regionalnymi. Dlatego powstał szlak — dziś to 29 restauracji z certyfikatem poświadczającym, że można w ich menu znaleźć potrawy kuchni regionalnej. Często podpowiadamy, co mogłoby się znaleźć w karcie dań, np. kopytka ze śmietaną i cukrem dla dzieci [tak, kopytka z ziemniaków, nie leniwe powszechnie jadane na słodko — red.].

Dyskutujemy z restauracjami, bo niektóre mają większe aspiracje niż serwowanie rolady śląskiej. Z drugiej strony, od początku działa w ramach szlaku restauracja czterogwiazdkowego Hotelu Inn w Zagłębiu, która nie wstydzi się podać zalewajki.

Na moją prośbę restauracja Moodro [nazwana od modrej, czyli czerwonej kapusty — red.] wprowadziła kiedyś roladę, która okazała się na tyle smaczna, że została w menu i teraz to najlepiej sprzedające się danie. Klienci zwracają uwagę, że coś jest polecane i ma znaczek jakości, a potem wybierają właśnie te potrawy — mówi Agnieszka Sikorska ze Śląskiej Organizacji Turystycznej.

Nie potrafi jednak ocenić, ilu turystów przyjeżdża na Śląsk ze względu na szlak kulinarny. W ubiegłym roku województwo odwiedziła rekordowa liczba: 5,3 mln osób.

— Na ruch turystyczny składa się tak wiele czynników, że nie wiadomo, który ostatecznie wpłynął na wybór tego, a nie innego regionu. Liczy się różnorodność oferty i informacje podane w przystępny sposób, a to gwarantuje szlak kulinarny — uważa Agnieszka Sikorska.

Wiadomo, ile osób zabiera wydrukowane przez Śląską Organizację Turystyczną materiały o restauracjach na Śląskim Szlaku — 50 tys. rocznie (cały nakład). Fundusze zebrane od członków szlaku (100 zł miesięcznie) wykorzystywane są, poza drukowaniem broszur, także na prowadzenie strony internetowej, aplikację mobilną, promocję na targach w Polsce i za granicą czy program lojalnościowy.

Za wizytę w siedmiu restauracjach można zdobyć nagrodę: fartuch lub książkę kucharską. W ubiegłym roku udało się to kilkunastu osobom. Na jedzenie stawiają też inni.

W 2014 r. Komisja Europejska uruchomiła portal Tasting Europe, promujący turystykę gastronomiczną w Europie. Z Polski jest tu Szlak Śliwki i Szlak Karpia w Małopolsce oraz szlak Smaki Podhala. W Polskim Konsorcjum Szlaki Kulinarne, nieformalnym zrzeszeniu działającym pod auspicjami Polskiej Organizacji Turystycznej, są jednak aż 22 szlaki (patrz ramka).

— 75 proc. turystów przy wyborze celu podróży bierze pod uwagę jedzenie. Coraz częściej zamiast magnesów przywozimy z wakacji smakołyk — mówi Filip Płodzian z POT-u. A więc ruszajmy po miody, wina, gęsie pipki, pierniki i piwa. Oczywiście — regionalne!

 

Przewodnik głodnego turysty

Smaki Podhala

Szlak Karpia w Dolinie Karpia

Szlak Oscypkowy

Karnawał Smaków – Kraków, Małopolska

Gdańsk – Pomorskie Culinary Prestige

Śląskie Smaki

Szlak Karpia – Bielska Kraina

Na Śliwkowym Szlaku

Mazowiecka Micha

Szlachecka Małopolska

Wieś Pachnąca Ziołami

Małopolska Trasa Smakoszy

Kujawsko-Pomorski Szlak Gęsinowy

Szlak Kulinarny Centrum Gdyni

Szlak Smaków Krainy Lessowych Wąwozów

Przystanki Kulinarne Suwalszczyzny i Mazur

Sandomierski Szlak Winiarski

Szlak Kulinarny Podkarpackie Smaki

Szlak Tradycji i Smaku

Kulinarny Poznań

Opolski Bifyj

Szlak Podkarpackiego Jadła i Wina 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Przez żołądek do serca turysty