Od gęsiny do bogactw zakola Dolnej Wisły

Patrycja Łuszczyk
23-08-2017, 22:00

Biała gęś kołudzka słynie z wyjątkowych wartości odżywczych i wyśmienitego smaku, czym od lat rozsławia region.

 Kujawsko-Pomorski Gęsinowy Szlak Kulinarny skupia wokół siebie 17 restauracji — jedne z nich potrawy ze słynną przedstawicielką okolicy serwują przez cały rok, inne sezonowo. Skosztujemy w nich m.in. gęsi po toruńsku i duszonej na miękko oraz rosołu i barszczu czerwonego na gęsinie. Robi się z niej nawet carpaccio. Jednak to nie wszystko, co może zaoferować smakoszom region Zakola Dolnej Wisły.

Wyświetl galerię [1/3]

Fot. Restauracja Weranda

— Chcąc pokazać to, co po obu stronach zakola królowej polskich rzek najlepsze, stworzyliśmy także szlak Niech Cię Zakole, tym razem bardziej komercyjny. Nie zapominamy o tym, co już zostało poznane i wypromowane, ale chcemy pokazać, że warto przyjechać do nas po wiele więcej — mówi Agnieszka Kowalkowska, dyrektor biura Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej.

Zakole Dolnej Wisły to nie tylko gęś przygotowywana tradycyjnie czy także w wersji kuchni fusion. To również jagnięcina ze śliwką, pączki ziemniaczano-dyniowe, konfitury, krówki z prawdziwej śmietanki czy gugiel (babka ziemniaczana) i pierogi z faćką. Faćka to nie tylko farsz z komosy, ale również regionalna potrawa z kaszy, komosy i dodatków (najczęściej jest to pęczak).

— Każda część naszego regionu ma do zaoferowania bardzo dużo i trudno jest wybrać jeden, sztandarowy produkt. Króluje u nas gęś, kaczka, jagnięcina, dynia, kapusta i śliwki. Wszyscy jesteśmy indywidualistami, ale jeśli uda nam się połączyć siły i połączyć z regionalnym folkorem, możemy stworzyć w regionie szlak na miarę Alzacji czy Normandii, wykreować unikatowy produkt, który przyciągnie nowych turystów i zatrzyma tych, którzy już tu byli — podkreśla Piotr Lenart, założyciel szlaku Niech Cię Zakole.

Szlak, jak podkreśla jego założyciel, ma dopiero rok i na razie jest w fazie prologu, ale już można skorzystać z pakietów turystyczno-kulinarnych (1-3 dni) z quizami kulinarnymi takimi jak „Naucz Wać Panie jeść mięso baranie”.

Zorganizowane grupy mogą również brać udział w kursach kulinarnych. Jednym z nich była „Gęś w trzech aktach z antraktem”. W antrakcie grupa zwiedzała okolicę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Od gęsiny do bogactw zakola Dolnej Wisły