Małopolska wieś pachnąca ziołami

Spokój lasów, aura tajemniczości i aromaty.

Kolejny smaczny szlak wiedzie przez gospodarstwa agroturystyczne, które wykorzystując bogactwo okolicznej natury i przydomowych ogródków, zachwycają kuchnią pachnącą ziołami. Każdy punkt na mapie zielarskiego szlaku ma w ofercie coś wyjątkowego.

Zobacz więcej

Dla leniwych atrakcją może być zakup ziołowych pamiątek, woreczków, poduszek czy ziołowych szkatułek, a dla pracowitych — zgłębianie tajników haftu, tkactwa, koronkarstwa czy rzeźbiarstwa w licznych w regionie warsztatach rękodzielniczych. ARC

— Kiedy szlak powstawał, gospodarstwa agroturystyczne, które chciały być jego częścią, miały za zadanie dotrzeć do tradycyjnych receptur, wykorzystać dostępne zioła, a później stworzyć oryginalne potrawy i je nazwać. Wszyscy gospodarze są pasjonatami zielarstwa, ale każdy z nich ukończył także podyplomowe studia w tym kierunku.

Tradycja, pasja i ogromna wiedza zapewniają więc wyjątkowe doznania smakowe odwiedzającym nas turystom — mówi Bożena Srebro, dyrektor Sądeckiej Organizacji Turystycznej. W ten sposób powstały m.in. naleśniki z ziołowymi bajerami, grzeszna zupa z lubczykiem, skubańce (skubane piersi z kurczaka w sosie pomidorowo-ziołowym), zupa „bieda” z pokrzywy czy zupa czarownicy sporządzana z siedmiu ziół. Małopolska kuchnia to oprócz regionalnych potraw również ziołowe napoje, soki, syropy.

Nalewki od kilku tygodni mogą być serwowane i sprzedawane tylko przez zarejestrowanych producentów, więc ta część zielarskiej oferty znacząco się skurczyła. Moc ziół ujawnia się nie tylko w żołądku. Sięgając wieloletnich tradycji, działające na małopolskim szlaku gospodarstwa mają do zaoferowania ziołowe kąpiele czy zabiegi kosmetyczno- -pielęgnacyjne z wykorzystaniem pachnących skarbów natury. Oprócz smaków i zapachu turyści chętnie chłoną także wiedzę o uprawie ziół i ich właściwościach, którą gospodarze chętnie się dzielą, zarażając często gości zielarską pasją.

— Za kilka dni oferta ziołowa naszego szlaku będzie dostępna również w formie aplikacji — zaznacza Bożena Srebro. Dla leniwych atrakcją może być zakup ziołowych pamiątek, woreczków, poduszek czy ziołowych szkatułek, a dla pracowitych — zgłębianie tajników haftu, tkactwa, koronkarstwa czy rzeźbiarstwa w licznych w regionie warsztatach rękodzielniczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Małopolska wieś pachnąca ziołami