Na śliwkowym szlaku

Patrycja Łuszczyk
10-09-2017, 22:00

Liczne sady owocowe od lat wyróżniały dolinę Dunajca, ziemię limanowską i małopolskie tereny Sądecczyzny.

Owoce są tutaj wyjątkowo smaczne i aromatyczne, bo dojrzewają na nasłonecznionych stokach Beskidów i Pogórza, ale sprzyja im również mikroklimat i proekologiczne metody produkcji. Sprawiają one, że wszystkie owoce stąd są również bardzo zdrowe.

Królową tych terenów jest jednak śliwka. Niewielki soczysty owoc zawładnął regionalną kuchnią. Znajdziemy tutaj śliwki świeże, suszone i marynowane albo w postaci konfitur, dżemów i marmolad. Do zebrania wszystkich potraw, które można przyrządzić z miejscową gwiazdą w roli głównej, potrzebnych byłoby kilka grubych książek kucharskich. Schab, pierogi, bigos, czernina, fasola, dorsz, golonka i kaczka — przy śliwce to tylko dodatki.

Jeśli jesteśmy amatorami słodkości, też będziemy mieli trudny wybór — drożdżowiec, sernik i ciasteczka, ale również gruszka przyrządzana w czerwonym winie. I chociaż to tylko początek menu, warto na chwilę odejść od stołu.

— Szlak skupia siedem gmin i pod jego sztandarem organizowane są różne ciekawe inicjatywy. Dzięki Lokalnej Grupie Działania (LDG) pieniądze pozyskiwane w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich trafiają m.in. do lokalnych przedsiębiorców czy instytucji. W ten sposób LGD nie tylko wspomaga promocję szlaku jako turystycznego kierunku, ale także poszerza wiedzę o kulturze, tradycjach i kulinariach zarówno turystów, jak też mieszkańców regionu — mówi Krzysztof Ogorzałek, członek Stowarzyszenia Na Śliwkowym Szlaku.

Podążając kulinarnym szlakiem, można poznać m.in. metody suszenia śliwek czy wybrać się na warsztaty kulinarne ze śliwką w roli głównej. Mieszkańcy regionu, którzy jeszcze się uczą, mają szansę wziąć udział w projekcie „Śliwkowe szkoły” i m.in. uczestniczyć w konkursach wiedzy na temat szlaku, a także kulinariów. Świeże, podgórskie powietrze sprzyja zwiedzaniu okolicy. Dolina Dunajca, dolina Łososiny, liczne kościoły, wiele z nich drewnianych, skansen w Laskowej, baszty, dwory i zamki. Dotrzeć do nich można pieszo, rowerem, a nawet konno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Na śliwkowym szlaku