Czytasz dzięki

Szykuje się boom na magazyny

opublikowano: 02-09-2020, 22:00

Pandemia oraz pakiet mobilności przemodelują systemy dostaw. Urośnie znaczenie hubów przeładunkowych oraz niewielkich magazynów miejskich

UNCTAD (Konfederacja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju) szacuje globalne potrzeby inwestycyjne związane z infrastrukturą transportową do 2040 r. na 94 mld USD. Bank Światowy alarmuje, że wydajność systemów logistycznych wymaga szybkiej poprawy, podkreślając, że rosnące zapotrzebowanie na dostawy towarów to nie tylko szansa na rozwój centrów logistycznych, ale także konieczność tworzenia magazynów miejskich.

Przepisy pakietu mobilności spowodują rozkwit hubów
przeładunkowych. Ich sprytne wykorzystanie może pomóc mniej boleśnie znieść
nowe unijne regulacje.
Zobacz więcej

ZNACZENIE PRZEŁADUNKU:

Przepisy pakietu mobilności spowodują rozkwit hubów przeładunkowych. Ich sprytne wykorzystanie może pomóc mniej boleśnie znieść nowe unijne regulacje. AdobeStock

Poszukiwane magazyny

Piętno na tempie rozwoju systemów transportowo-logistycznych odciśnie również pakiet mobilności, którego zapisy wymuszają przemodelowanie systemów dostaw. Chodzi przede wszystkim o zapisy dotyczące konieczności powrotu do bazy co osiem tygodni oraz wymogu korzystania z tachografów w busach. Ze względu na te zapisy oraz rosnący popyt, wynikający m.in z rozwoju e-commerce, zapotrzebowanie na huby przeładunkowe zlokalizowane przy popularnych szlakach transportowych oraz miejskie magazyny będzie rosło.

— Przedsiębiorcy logistyczno-transportowi stoją przed wyzwaniami, jakie stawia im zarówno sytuacja ekonomiczna wywołana koronawirusem, jak również zmiany w europejskim prawie drogowym. Pakiet mobilności, którego zapisy o delegowaniu obowiązują od 20 sierpnia 2020 r., zakłada m.in. obowiązek powrotu do kraju samochodu ciężarowego po ośmiu tygodniach w trasie, co przysporzy przewoźnikom sporo problemów. W branży spedycyjnej pojawiają się głosy, że w zachowaniu rentowności zleceń mogą pomóc huby przeładunkowe, zlokalizowane na najczęściej uczęszczanych i dalekich trasach, gdzie będzie można doładować naczepę, by nie wracać na pusto, lub zostawić ładunek dla innego pojazdu — mówi Tomasz Czyż z grupy Inelo.

Skutek zapisów pakietu mobilności może być taki, że aby uniknąć objęcia delegowaniem, co wiąże się ze wzrostem kosztów pracowniczych, firmy będą częściej jeździć z ładunkiem np. z Polski do Niemiec i z powrotem.

— Wówczas towar przejmie inny pojazd, który pojedzie w dalszą trasę. Możliwe jest też większe wykorzystanie potencjału hubów przeładunkowych oraz przepinanie naczep. Na to powinni również przygotować się spedytorzy. Jeśli zapis o powrocie samochodu ciężarowego do kraju po ośmiu tygodniach pracy się utrzyma, to ograniczy się również dostępność załadunkowa tirów. W Europie trzy czwarte transportu towarów odbywa się po drogach, a Polacy odpowiadają za największą liczbę tonokilometrów przewiezionych w ostatnich latach. Krajobraz transportowo-spedycyjny w najbliższych latach musi więc się zmienić, a huby przeładunkowe są tylko jedną z opcji dostosowania się do nowych warunków — twierdzi Tomasz Czyż.

Tachografowa rewolucja

Według McKinseya i World Economic Forum 25 proc. światowej populacji kupuje online, a udział rynku e-commerce w globalnych zakupach ma w 2023 r. sięgnąć 20 proc. Taki rozwój spowoduje zwiększone zapotrzebowanie na dostawę tzw. ostatniej mili, w której znaczący udział mają m.in. busy. Z analizy The Future of the Last-Mile Ecosystem wynika,że w 100 największych miastach na świecie rosnący udział e-commerce spowoduje wzrost o 36 proc. liczby samochodów dostawczych i busów. Dlaczego to istotne informacje dla transportu drogowego?

— Rozwój e-commerce ma bezpośredni wpływ na liczbę ładunków przewożonych przez busy, które do tej pory pracują bez rejestrowania czasu pracy i bez korzystania z tachografów. Mogą więc pokonywać dalekie odległości w dostawach bezpośrednich, jednak pakiet mobilności to zmieni — mówi Tomasz Czyż.

Pakiet nakłada na właścicieli firm realizujących przewozy z wykorzystaniem tzw. lekkiej floty (dmc poniżej 3,5 t) wymóg stosowania się do norm czasu jazdy i odpoczynków, jakie obowiązują kierowców ciężarówek, oraz obowiązek instalacji i użytkowania tachografu (od lipca 2026 r.). Przewoźnicy dysponujący busami będą mieć też obowiązek spełniania wszystkich wymogów dotyczących wykonywania zawodu przewoźnika drogowego, m.in. posiadać licencję oraz zabezpieczeniefinansowe na każdy pojazd, którego dopuszczalna masa całkowita przekracza 2,4 t.

— Branża transportu lekkiego będzie musiała się z tym zmierzyć, a pomocne mogą okazać się właśnie huby przeładunkowe oraz magazyny i centra logistyczne, które posiadają zaplecze socjalne dla kierowców busów. Duże przedsiębiorstwa logistyczne i spedycyjne mogą np. wynajmować część powierzchni magazynowych na najczęściej uczęszczanych kierunkach. Trasa z Polski do Hiszpanii w trybie ekspres może odbywać się przecież z przystankami na przeładunek w hubie logistycznym. By transport był opłacalny, musi się uczyć większej elastyczności i odpowiedniego skalowania modelu biznesowego. Polscy przewoźnicy sprawnie reagują na wyzwania stawiane przez unijnych legislatorów, jednak należy obserwować rynek. Coraz ważniejsza jest też automatyzacja i cyfryzacja. Jedno jest pewne, zmiany są nieuniknione, a pakiet mobilności tylko je przyspieszył — podsumowuje Tomasz Czyż.

Sprawdź program "XVII Forum Polskich Menedżerów Logistyki "Polska Logistyka" 5-6 października 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane