T-Mobile spróbuje odzyskać rynek

Telekom, który od wielu kwartałów traci klientów, przygotował strategię, jak ich odzyskać. Stawia na prostotę oferty.

Wartość tradycyjnego rynku telekomunikacyjnego spada i będzie spadać — według T-Mobile Polska tylko wartość segmentu usług mobilnych skurczy się do 2020 r. o 1 mld zł, do 19,7 mld zł. Rynek stacjonarny skurczy się jeszcze mocniej. Operator, którego właścicielem jest Deutsche Telekom, w ostatnich latach był niechlubnym liderem spadków, masowo tracąc klientów na rzecz konkurencji,głównie Play.

Teraz próbuje odrabiać straty. — Celem na ten rok jest powstrzymanie odejść klientów. Zamierzamy przełamać spadkowy trend, utrzymujący się od wielu kwartałów. Od przyszłego roku chcemy już wyraźnie zwiększać bazę, a w latach 2018-20 być liderem rynkowym pod względem nowych abonentów. Teraz to my jesteśmy „challengerem”, jak niegdyś Play — mówi Adam Sawicki, prezes T-Mobile Polska.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Operator na razie przede wszystkim tnie koszty — w najbliższych dniach rusza w nim duży program dobrowolnych odejść, w ramach którego chce zredukować liczbę etatów o około 500, co ma zmniejszyć koszty zatrudnienia o 10 proc. Ci, którzy zostaną w firmie, mają szlifować nowe oferty.

— Musimy się odchudzić, być bardziej fit. Zamierzamy dostosowywać oferty pod konkretne profile klientów, badając dokładnie ich preferencje i sposób użytkowania smartfona, tak by dopasować do tego np. konkretne urządzenia i pakiety transmisji danych. Nie chodzi o rywalizowanie niską ceną, bo w polskich warunkach nie ma już właściwie miejsca na obniżki. Chcemy rywalizować głównie wysoką jakością sieci, która przy rosnącej konsumpcjidanych będzie odgrywała coraz większą rolę, a także standardami obsługi klientów — mówi Adam Sawicki.

T-Mobile zapowiada też radykalne uproszczenie oferty i procedur, chce m.in. doprowadzićdo tego, by umowa podpisywana z klientem była przejrzysta, a jej najważniejsze parametry i zobowiązania mieściły się na jednej kartce. Takie „miękkie” metody według prezesa pozwolą odzyskać rynek. — W 2020 r. pod względem przychodów chcemy być liderem na rynku mobilnych klientów abonamentowych i małych firm, w rynku pre-paid liczymy na około 25-procentowy udział. Chcemy też podwoić skalę działania w rynku ICT, czyli działalności, która trafiła do nas wraz z przejęciem GTS — mówi Adam Sawicki.

Przypomnijmy, że T-Mobile wpłacił w tym roku do polskiego budżetu ponad 2 mld zł, płacąc za częstotliwości LTE, wylicytowane w organizowanej przez UKE aukcji. Pod znakiem zapytania stoi to, czy wpłaci kolejne 2 mld zł za jeden blok w paśmie 800 MHz, który najpierw wylicytowała powiązana z akcjonariuszami Cyfrowego Polsatu spółka NetNet, a potem z niego zrezygnowała. T-Mobile chciałby to zrobić, ale jednocześnie wolałby, by blok ten znajdował się tuż obok tego, za który już zapłacił, tymczasem rozdziela je blok należący do Playa.

Operatorzy toczą w tej sprawie spory przy udziale Urzędu Komunikacji Elektronicznej, którego prezes, Magdalena Gaj, chciałaby zakończyć sprawę w ciągu trzech miesięcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / T-Mobile spróbuje odzyskać rynek