Taki będzie Nowy mBank

opublikowano: 28-01-2013, 13:48

Zobaczyliśmy czubek góry lodowej. Bank zaprezentował 14 z ponad 300 funkcjonalności. Na razie wiadomo, że w nowym serwisie będzie znacznie mniej klikania.

mBank uchylił rąbka tajemnicy i pokazał niewielki fragmencik nowej platformy transakcyjnej znanej pod nazwą Nowy mBank. Razem kilka slajdów, 14 funkcjonalności z ponad trzystu jakie ma zawierać serwis. Na razie widać niewiele. Strona startowa zdecydowanie różni się od tego co jest w „starym” mBanku, nie ma już tabelek z rachunkami i mnóstwa o linków do różnych sekcji serwisu i produktów. Obecnie znajdują się one lewej stronie ekranu. W nowej wersji wejście do głównych sekcji jest w górnym pasku serwisu.Tutaj też można zamieścić zdjęcie, dzięki czemu konto ma bardziej spersonalizowany charakter.

Na głównej stronie linki z numerami rachunku zastąpiły czytelne, podświetlane na różne kolory paski z odesłaniami do poszczególnych produktów. Rachunki osobiste mają kolor zielony, konta oszczędnościowe i lokaty – niebieski. Zabieg ten ma ułatwić nawigację i rzeczywiście, trzeba przyznać, że jest to dobry pomysł, dzięki któremu nawigowanie po serwisie jest łatwiejsze. Widać, że zespół Michała Panowicza, który pracuje nad projektem, koncentruje się na użyteczności serwisu i łatwości obsługi, eliminując na każdym kroku niepotrzebną liczbę kliknięć, potrzebnych do dotarcia w pożądane miejsce.

 

 

 

 

I tak, jeśli chcemy sprawdzić stan rachunku bieżącego, naprowadzamy kursor na link z nazwą konta. Na podświetlonym na zielono pasku pojawiają się trzy odnośniki do historii rachunku, przelewów i odbiorców zdefiniowanych. Jeśli chcemy wejść głębiej nie musimy klikać na link, znowu wystarczy „najazd” myszką. I tu kolejna nowość: nie otwieramy kolejnej strony, jak dzieje się zazwyczaj w serwisach bankowych. Główny ekran przesuwa się po prostu w lewą stronę, tworząc margines z dostępem do głównych sekcji. Przed oczami użytkownika rozwija się natomiast panel z informacjami o stanie konta. Na wykresie mamy dane o przepływach i saldzie rachunku. Wydatki, wpływy, oznaczone są kropką z czerwonym minusem, jeśli pieniądze wypłynęły z konta i zielonym plusem, gdy bank odnotował wpłatę. Szczegóły transakcji znowu sprawdzamy naprowadzając kursor na minus lub plus, wyświetlane w formie dymka.


Jak widać na załączonym zdjęciu, oś czasu z danymi o dokonanych operacjach na rachunków nie kończy się na „dniu dzisiejszym”, czyli w momencie sprawdzania salda, lecz wybiega w przyszłość. System przewiduje jak będzie kształtować się stan rachunku po uwzględnieniu płatności jakich musi dokonać użytkownik w najbliższym czasie. To jedna z ciekawszych funkcjonalności nowego serwisu.

Prezentacja nowego serwisu mBanku


Na kolejne nowości trzeba zaczekać. Bank obiecuje, że sukcesywnie będzie pokazywać kolejne funkcje nowego systemu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kolejna odsłona w pierwszej połowie lutego, w Londynie, podczas zimowej edycji konferencji Finovate. To prestiżowa impreza, gromadząca najbardziej innowacyjne firmy finansowe z całego świata zajmujące. Na lutowej sesji bodaj po raz pierwszy reprezentowana będzie Polska, na dodatek przez dwóch przedstawiciel. Oprócz mBanku do Londynu pojedzie też Comarch.

Po dzisiejszej pierwszej odsłonie Nowego mBanku za wcześnie jeszcze na jakiekolwiek oceny serwisu. Na razie zobaczyliśmy tylko layout, który jest przyjemny dla oka, dobrze pomyślany i poukładany. Na pewno wyróżnia się na tle konkurencji i to zdecydowanie. Mam nadzieję, ze wszystko to jednak zaledwie wstęp, przedsmak tego co czeka klientów za kilka miesięcy, bo apetyty po zapowiedziach jakie padły do tej pory ze strony banku są wielkie. Czy zespół Michała Panowicza sprosta im, zobaczymy już niedługo.Jak na razie wrażania po pierwszej odsłonie są pozytywne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy