Zagraniczne rynki akcji rozpoczęły tydzień od wzrostów. Główną przyczyną dobrych nastrojów był spadek notowań ropy. Rośnie także przekonanie, że w rozpoczętym sezonie wyników kwartalnych większość spółek będzie miała do przekazania inwestorom bardzo dobre wiadomości.
Kurs ropy spadł w poniedziałek trzecią sesję z rzędu, do najniższego poziomu od ponad tygodnia. Inwestorzy oceniają, że huragan Dennis nie spowodował dużych zniszczeń i przestojów instalacji wydobywczych w rejonie Zatoki Meksykańskiej.
Utrzymują się także optymistyczne oczekiwania wyników kwartalnych. W poniedziałek podtrzymał je Mylan Laboratories. Producent leków, który broni się przed przejęciem przez znanego inwestora Carla Icahna, osiągnął w minionym kwartale zysk na akcję o 26 proc. wyższy od prognozowanego przez analityków. Najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones była Alcoa, która w ubiegłym tygodniu informowała o lepszych niż oczekiwano wynikach kwartalnych.
Inwestorzy kupowali chętnie papiery Procter & Gamble. Analitycy Prudential podwyższyli rekomendację koncernu, zapowiadając wzrost ilości akcji, które zamierza on wykupić z rynku w najbliższych miesiącach. Poprawiły się notowania Genentech. Największa amerykańska spółka biotechnologiczna miała podać wyniki kwartalne tuż po zakończeniu sesji.
W Europie dominował popyt. Indeksy sięgnęły trzyletnich szczytów. Spadek notowań ropy poprawił wycenę spółek chemicznych i linii lotniczych, m.in. BASF i Lufthansy. Podrożały akcje Philipsa. Wyniki jego joint venture z LG Electronics, produkującego ekrany LCD, okazały się lepsze niż oczekiwano.