Spadające ceny ropy pozytywnie wpłynęły na europejskich inwestorów. Ponownie zaczęli kupować akcje, chociaż zapał ogranicza wyczekiwanie na decyzję Fed w sprawie wysokości amerykańskich stóp procentowych.
Indeksy największych parkietów na Starym Kontynencie lekko zwyżkują od rana. Popyt jest silnie rozdrobniony, co nie pozwala wytypować zdecydowanego lidera z grona notowanych branż. Większą liczbę wzrostów można zauważyć jedynie w gronie linii lotniczych. Inwestorzy grają przede wszystkim pod publikowane wyniki kwartalne. To między innymi ich prezentacja podnosi o ponad 0,3 proc. wycenę walorów Totala, największej francuskiego producenta paliw. Z uwagi na przecenę surowca, spadają jednak notowania większości przedstawicieli sektora naftowego. Szczególnie słabo wypadają dwaj liderzy, brytyjski BP i norweski Statoil.
Obniżka kosztów działalności wywołana spadkiem cen paliw pomaga za to wycenom linii lotniczych. Umacniają się wyceny trzech czołowych operatorów, Air France-KLM, Lufthansy i British Airways. Pod koniec października Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (ATA) stwierdziło, że jeśli ceny ropy nie spadną poniżej poziomu 50 USD za baryłkę to przewoźnicy stracą w tym roku od 3 do 4 mld USD.