Tarczyński wyda miliony na większe moce

opublikowano: 22-12-2021, 10:56
aktualizacja: 22-12-2021, 16:06

Spółka z GPW chce produkować jeszcze więcej mięsnych wyrobów. Dostanie podatkową ulgę na rozbudowę fabryki na Dolnym Śląsku.

Tarczyński, producent wyrobów mięsnych znany przede wszystkim z kabanosów, ma apetyt na większą sprzedaż. Kamiennogórska Specjalna Strefa Ekonomiczna wydała 21 grudnia decyzję o udzieleniu mu wsparcia publicznego dla inwestycji na 32,3-hektarowej nieruchomości w dolnośląskiej miejscowości Ujeździec Wielki. Chodzi o rozbudowę zakładu produkcyjnego.

Potrzeba więcej mocy

Decyzja została wydana na 10 lat. Przewiduje m.in. poniesienie do 30 czerwca 2025 r. co najmniej 183,3 mln zł kosztów, maksymalnie 238,3 mln zł. Zakłada zwrot w formie zwolnienia z podatku dochodowego do 25 proc. ich wartości, czyli do około 60 mln zł.

„Zaplanowane działania inwestycyjne wynikają z potrzeby zabezpieczenia długoterminowych planów rozwojowych. Celem przyszłej inwestycji jest zwiększenie mocy produkcyjnych w istniejącym zakładzie produkcyjnym poprzez rozbudowę powierzchni produkcyjnej oraz doposażenie zakładu” — informuje spółka.

Tarczyński, wyceniany na GPW na około 450 mln zł, ma za sobą dobry okres. W ciągu trzech kwartałów tego roku wypracował 863,2 mln zł przychodów (+15,5 proc. r/r), 101,8 mln zł zysku operacyjnego (+32,2 proc.) i 73,2 mln zł netto (+38,5 proc.).

Poprzeczka coraz wyżej:
Poprzeczka coraz wyżej:
Tarczyński, w którym członkiem zarządu jest Dawid Tarczyński, po trzech kwartałach 2021 r. ma niemal tyle przychodów, ile w całym 2019 r., zysk operacyjny jest prawie dwukrotnie większy, a zysk netto dwuipółkrotnie.

Zdaniem Dariusza Chołosta, szefa Food Research Institute (FRI), planowana inwestycja spółki to bardzo dobra wiadomość dla rozwoju polskiej branży przekąsek mięsnych, której Tarczyński jest liderem.

— Rodzimy rynek jest dosyć nasycony, więc opcje rozwoju są dwie. Albo firma zwiększy sprzedaż eksportową, a jej produkty już są cenione za jakość m.in. w Niemczech, albo rozszerzy ofertę przekąsek z zamienników mięsa. Rynek na to jest ogromny — i w Polsce, i za granicą. W obu przypadkach wpływ na rozwój całej branży w kraju będzie pozytywny. Warto docenić, że firma nie boi się inwestować w sytuacji pandemicznej — mówi Dariusz Chołost.

Konkurencja nie śpi

Gruszek w popiele nie zasypia konkurent Tarczyńskiego, czyli Sokołów. Systematycznie zwiększa nakłady na inwestycje: w 2019 r. wyniosły 144,7 mln zł, w 2020 r. już 242,1 mln zł, a w tym sięgną 316,7 mln zł. W przyszłym roku mają być jeszcze większe.

— Większość wydatków przeznaczymy na implementację nowoczesnych rozwiązań ograniczających zużycie zasobów naturalnych, czyli podnoszenie efektywności energetycznej przy ograniczeniu zużycia wody, surowców energetycznych i emisji gazów cieplarnianych. Planujemy też zwiększenie wydajności, ponieważ zasadniczym elementem naszej strategii jest stały rozwój asortymentu. Dzięki rozbudowanemu parkowi maszynowemu i innowacyjnym technologiom możemy wytwarzać produkty zgodne z najaktualniejszymi trendami — mówi Bogusław Miszczuk, prezes Sokołowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane