Tauron skroi ofertę na miarę inwestycji

Agnieszka Berger
opublikowano: 30-04-2008, 00:00

Druga co do wielkości grupa energetyczna wkrótce wybierze jednego doradcę, który opracuje jej strategię, i drugiego — do prywatyzacji.

Holding z południa Polski, jak wszyscy, chce mieć więcej megawatów

Druga co do wielkości grupa energetyczna wkrótce wybierze jednego doradcę, który opracuje jej strategię, i drugiego — do prywatyzacji.

Tauron Polska Energia, grupa zrzeszająca elektrownie, spółki obrotu i dystrybutorów z południa kraju, będzie trzecim energetycznym gigantem na warszawskiej giełdzie.

— Realny termin debiutu to druga połowa 2009 r. — ocenia Dariusz Lubera, prezes spółki.

Bez wróżenia z fusów

Wartość oferty trudno oszacować, bo jak zastrzega szef Taurona — nie jest jeszcze znana wycena całej grupy.

— Wartość księgowa to około 14 mld zł. Rynkowa wycena będzie z pewnością znacznie wyższa, ale nie chcę wróżyć z fusów — mówi prezes.

Wiadomo, że na giełdę w pierwszym etapie trafi 20-30 proc. akcji spółki, co przy wycenie księgowej daje wpływy na poziomie 3-4 mld zł.

Wyśrubowane kryteria

W ciągu kilku tygodni Tauron zamierza rozpocząć poszukiwanie doradcy prywatyzacyjnego. Wcześniej wybierze firmę, która opracuje strategię dla grupy. Zdaniem Dariusza Lubery, jest poważna szansa, że zarząd podejmie uchwałę w tej sprawie już w przyszłym tygodniu.

— Kilka dni temu unieważniliśmy przetarg rozpisany jeszcze przez poprzedni zarząd ze wszelkimi szykanami wynikającymi z ustawy o zamówieniach publicznych. Wymagania wobec oferentów i zakres zamówienia były tak obszerne, że nikt ich nie spełnił, choć w przetargu startowali najwięksi — mówi szef Taurona.

Doradca wybrany w nowym konkursie (według uproszczonej procedury) ma przygotować strategię dla grupy po wakacjach. Dariusz Lubera ujawnia jej zarys.

— Priorytetem będą inwestycje w nowe moce, które będzie realizował Południowy Koncern Energetyczny (PKE). Myślimy o budowie około 2 tys. MW. Chcemy, aby projekty były za rok na tyle przygotowane, żeby można było przedstawić inwestorom giełdowym konkretne plany. PKE będzie je finansował w części z własnych pieniędzy i kredytów, ale największe przedsięwzięcia będą wymagały naszego wsparcia. Właśnie na ten cel chcemy przeznaczyć wpływy ze sprzedaży akcji na giełdzie — wyjaśnia prezes.

Pieniądze uzyskane z emisji nowych papierów mogą też posłużyć finansowaniu inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE).

— Wszystko zależy od tego, jaką strategię przyjmiemy. Możemy pozwolić spółkom grupy na realizowanie pojedynczych przedsięwzięć we własnym zakresie lub zdecydować się na centralne finansowanie dużego projektu grupy. Celem jest wybudowanie OZE, które będą zaspokajały nasze potrzeby w zakresie zakupu zielonej energii — dodaje Dariusz Lubera.

Hurt do czapki

Jeszcze w tym roku Tauron zmieni model działania grupy. Dotychczas spółka holdingowa utrzymywała się wyłącznie z dywidendy od wyspecjalizowanych w wytwarzaniu, obrocie i dystrybucji energii spółek zależnych (79,6 mln zł zysku netto w 2007 r.). Jeszcze w tym roku ma przejąć od nich hurtowy obrót energią. Docelowo jednej spółce obrotu (w którą mają się połączyć Enion i EnergiaPro) pozostanie tylko handel detaliczny.

Tauron dopiero pracuje nad pierwszym skonsolidowanym sprawozdaniem finansowym za 2007 r.

— Jeszcze nie wszystkie spółki zależne mają gotowe raporty jednostkowe, ale można szacować, że tegoroczny skonsolidowany zysk netto wyniesie kilkaset mln zł — mówi prezes.

Spółki Taurona sprzedają energię elektryczną za ponad 9 mld zł rocznie (34,5 TWh). Przychody z dystrybucji sięgają 3,8 mld zł, a moc należących do grupy elektrowni wynosi blisko 5,5 tys. MW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu