Na dwie godziny przed rozpoczęciem środowej sesji kontrakty na Dow Jones Industrial Average rosły o 0,15 proc., na S&P 500 o 0,18 proc., a na technologiczny Nasdaq 100 o 0,17 proc. To kontynuacja pozytywnego trendu z wtorku, kiedy indeksy zyskały od 0,5 do 0,8 proc., a Nvidia ponownie objęła pozycję najbardziej wartościowej spółki świata.
Optymizm rynków technologicznych dodatkowo napędzają wyniki Hewlett Packard Enterprise, której akcje rosną w notowaniach przedsesyjnych o blisko 6 proc., po lepszych od oczekiwań danych kwartalnych. Spółka odnotowała silny popyt na rozwiązania AI i usługi w chmurze. W ślad za HPE zyskują również inni producenci chipów – Broadcom, AMD oraz Nvidia, która zyskuje kolejny 1 proc.
Technologiczna hossa trwa, mimo że Waszyngton ogłosił w środę podwojenie ceł na import stali i aluminium – z 25 do 50 procent – z wyjątkiem Wielkiej Brytanii. To kolejny element nacisku administracji Trumpa na partnerów handlowych w negocjacjach przed lipcowym terminem wprowadzenia kolejnych ceł. Rynek jednak przyjmuje to spokojnie, interpretując działania jako środek negocjacyjny, a nie trwałe zagrożenie dla gospodarki.
Na sentyment rynkowy wpływają również oczekiwania wobec polityki monetarnej. W środę inwestorzy poznają raport ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym za maj, a także dane ISM i S&P Global dotyczące aktywności w usługach. Kluczowym wydarzeniem tygodnia pozostaje jednak piątkowy raport Departamentu Pracy, który ma dostarczyć wskazówek co do dalszych kroków Rezerwy Federalnej.
Wśród spółek spoza sektora technologicznego uwagę zwraca Wells Fargo, którego akcje zyskują 3,6 proc. po tym, jak Fed zniósł ograniczenie aktywów w wysokości 1,95 bln dolarów, nałożone jeszcze w 2018 roku.
Maj był najlepszym miesiącem dla indeksu S&P 500 od listopada 2023 roku, a domy maklerskie – w tym Barclays – podnoszą swoje prognozy dla indeksu, wskazując na spadającą niepewność handlową i oczekiwany normalizujący się wzrost zysków do 2026 roku.
Inwestorzy na razie ignorują napięcia geopolityczne, koncentrując się na solidnych fundamentach sektora technologicznego oraz danych gospodarczych, które – jak na razie – nie wskazują na wyraźne spowolnienie.
