TextilMarket lokomotywą Redanu

Alina Treptow
opublikowano: 2014-08-22 00:00

Fundusz 21 Concordia 1 chce przejąć mniejszościowy pakiet odzieżowego dyskontu. Kurs Redanu eksplodował

Jeszcze w sierpniu giełdowa firma odzieżowa Redan, która jest właścicielem takich marek, jak Top Secret, Troll i TextilMarket, chce podpisać z funduszem private equity 21 Concordia 1 umowę sprzedaży 25 proc. akcji Adesso — spółki, która jest właścicielem dyskontowego TextilMarketu. Pakiet został wyceniony na 35 mln zł. To oznacza, że TextilMarket jest wart 140 mln zł. Tymczasem cała grupa odzieżowa była wyceniania po wczorajszych 25-procentowych zwyżkach na GPW na 53,6 mln zł. Po zawarciu umowy sprzedaży fundusz będzie mógł zwiększyć zaangażowanie o 11 proc. akcji, wycenionych na 15 mln zł. Na ich zakup będzie miał pół roku.

Dyskont na giełdę

Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu, tłumaczy, że pieniądze są potrzebne przede wszystkim na zmniejszenie zadłużenia.

— Część funduszy zostanie przeznaczona na rozwój części modowej, która w związku z różnicami kursowymi [wyniosły 4,8 mln zł — red.] w pierwszym półroczu była na minusie wynoszącym 2 mln zł — tłumaczy Bogusz Kruszyński.

Choć rozmowy z inwestorem jeszcze się nie zakończyły, potencjalni partnerzy mają już wspólny plan upublicznienia TextilMarketu.

— Pod uwagę brana jest zarówno mała, jak i duża giełda, z naciskiem na drugi wariant. Będziemy chcieli zdobyć fundusze na rozwój. Na szczegóły jest jednak za wcześnie. Ewentualne upublicznienie ułatwiłoby inwestorowi wyjście ze spółki — mówi Bogusz Kruszyński.

Część dyskontowa Redanu, licząca 294 placówki, jest w dobrej sytuacji finansowej. W pierwszym półroczu wynik na sprzedaży wyniósł 7,7 mln (wzrost o 131 proc.), a sprzedaż 121 mln zł (14 proc.). W pierwszym półroczu grupa powiększyła się o 21 placówek, kolejna dwudziestka dołączy w drugiej połowie roku. W 2015 r. sieć powiększy się o około 40 salonów.

Część modowa, mimo gorszych wyników finansowych, będzie się rozwijała równie szybko. W tym roku powiększy się o 40 salonów, w przyszłym o 20- 30. Bogusz Kruszyński zastrzega,że rozwój będzie się odbywał w ramach franczyzy. Marcin Stebakow, dyrektor departamentu analiz DM BPS, uważa, że sprzedaż pakietu TextilMarketu, szczególnie przy takiej wycenie, wydaje się być dobrym ruchem.

— Redan nadal pozostanie większościowym akcjonariuszem spółki, a jednocześnie zdobywa fundusze na restrukturyzację zadłużenia. Kurs dobrze zareagował na informację. Oczywiście pozostaje kilka znaków zapytania. Nawet jeśli TextilMarket utrzyma dobre wyniki, a nawet poprawi je w przyszłości, czy będą one wystarczające, aby fundusz zarobił na tej inwestycji? Nie można zapomnieć, że dyskontowe biznesy nie mogą pochwalić się wysokimi marżami — mówi Marcin Stebakow.

Kurs na Niemcy

Konkurencyjne LPP z racji dużego nasycenia na polskim rynku zysków szuka za granicą. Właściciel marki Reserved, Cropp czy Mohito na koniec pierwszego półrocza miał 1488 salonów. Jeszcze w tym roku planuje otworzyć cztery sklepy w Niemczech oraz pięć w Chorwacji.

— Na rozwój sieci planujemy przeznaczyć około 380 mln zł. Powierzchnia sprzedaży zwiększy się o 23 proc., do 138 tys. mkw. Kontynuujemy też inwestycję w centrum logistyczne, na które tylko w tym roku wydamy 100 mln zł — podaje Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

Mimo napiętej sytuacji na Wschodzie spółka planuje zwiększać obecność w Rosji i na Ukrainie, choć nie w takim tempie, jak planowała. Po pierwszym półroczu na obu rynkach zwiększyła powierzchnie o 23 proc., do 726 tys. mkw. (wcześniej planowano wzrost powyżej 30 proc.). Największe nadzieje spółka wiąże z rynkiem niemieckim, przebijającym polski nawet dziesięciokrotnie. Analitycy podchodzą do tych planów ostrożnie. Marcin Stebakow uważa, że rynek niemiecki, przynajmniej na początku, będzie miał marginalny udział w wynikach LPP.

— Zdobywanie ciekawych powierzchni handlowych nie jest tam najłatwiejsze. LPP musi się też liczyć z bardzo dużą konkurencją w postaci H&M i Inditeksu, które mają na tamtejszym rynku bardzo silną pozycję — uważa Marcin Stebakow.

Fundusz dużych inwestorów

Fundusz private equity 21 Concordia inwestuje w Polsce w średnie firmy. Wśród inwestorów funduszu jest m.in.: Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI), Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Polski Fundusz Funduszy Wzrostu (wspólna inicjatywa Banku Gospodarstwa Krajowego i EFI). 21 Concordia należy do grupy 21 Partners, europejskiej grupy private equity, posiadającej ponaddwudziestoletnie doświadczenie na rynku. Grupa 21 zarządza funduszami o wartości 1,4 mld EUR. Na koncie ma ponad 100 inwestycji.

Możesz zainteresować się również: