Triada wyrusza na podbój Europy

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 17-04-2008, 00:00

Jest prawie największa w Polsce, chce być największa w regionie. To cel polskiej firmy, która w tym roku wejdzie na giełdę.

Warszawski touroperator stawia na all inclusive

Jest prawie największa w Polsce, chce być największa w regionie. To cel polskiej firmy, która w tym roku wejdzie na giełdę.

Do końca roku Triada, jeden z największych pod względem przychodów organizator zagranicznych wyjazdów czarterowych w Polsce, zamierza wejść na giełdę.

— Doradcą jest Dom Maklerski Capital Partners. Jeszcze nie zdecydowaliśmy, jaki pakiet sprzedamy na giełdzie. Debiut może się opóźnić, jeśli sytuacja nie będzie sprzyjająca, ale nawet wówczas zrealizujemy część naszych planów — zapowiada Piotr Zawistowski, prezes Triady.

Nie podaje, ile firma chce zebrać, ale można szacować, że 70-100 mln zł.

— W ciągu kilku lat chcemy zostać największym tour-operatorem w Europie Środkowej i Wschodniej — zapowiada Piotr Zawistowski.

Ekspansja w regionie

Triada zacznie wkrótce wchodzić do kolejnych krajów, ale nie ujawnia, jak i gdzie. Można się domyślać, że postara się przejmować średniej wielkości firmy.

— Triada może myśleć o Czechach, Słowacji, krajach nadbałtyckich, może Rumunii. Na tych rynkach jest w stanie konkurować każda z liczących się w Polsce firm — uważa Grzegorz Baszczyński, prezes giełdowego Rainbow Tours.

Światowy poziom

Sen o regionalnej potędze to nie mrzonka. Triada ocenia, że w turystyce wyjazdowej w Polsce jest liderem z 300 mln zł przychodów. Tak samo mówi TUI Polska, którego przychody w 2007 r. sięgnęły 367 mln zł. Jednak, według Triady, 20 proc. tej kwoty to turystyka przyjazdowa. TUI temu zaprzecza.

Itaka miała z turystyki wyjazdowej 281 mln zł przychodów, Neckermann 270 mln zł, a giełdowy Rainbow Tours 164 mln zł.

Przedstawiciele Triady szacują, że stosunek przychodów do liczby zatrudnionych, który do 2006 r. był w Triadzie poniżej średniej zachodnioeuropejskich koncernów turystycznych, w ubiegłym roku prawdopodobnie ją przekroczył, a w tym jeszcze bardziej od niej odbiegnie. Zresztą dobrze wypadają tu także inne polskie spółki turystyczne.

— Na razie działamy lokalnie, ale już na poziomie efektywności firm globalnych — podkreśla prezes Triady.

Przemysł turystyczny w Europie to 249 mld EUR przychodów w 2006 r. i roczny wzrost na poziomie 3-3,5 proc.

Umocnienie pozycji w Polsce będzie polegać m.in. na rozwijaniu sieci salonów, choć Triada jest już pod tym względem bardzo silna: ma ich 57, podczas gdy TUI Polska 58, Itaka 43, Orbis 41, Neckermann 38, a Rainbow Tours 31. Polski rynek zagranicznej turystyki czarterowej ma wielki potencjał. W 2007 r. jego wartość wyniosła 2,75 mld zł, a dynamika wzrostu osiągnęła 45 proc. Do 2015 r. będzie rósł o 15-17 proc. rocznie.

— Relacja liczby zorganizowanych wyjazdów zagranicznych do liczby ludności jest w Polsce bardzo niska w porównaniu z północnymi krajami Unii i naszymi południowymi sąsiadami. W ubiegłym roku wyniosła około 3 proc. Polski rynek ma co najmniej kilkukrotny potencjał wzrostu — uważa Piotr Zawistowski.

— Ja też sądzę, że w najbliższych latach rynek będzie rósł o 20 proc., choć nie wiem, czy aż do 2015 r. Wyniki branży turystycznej są mocno związane z gospodarką, a choć nikt jeszcze nie mówi o recesji w Polsce, to kiedyś musi ona nadejść — mówi Grzegorz Baszczyński.

Triada ma już rozpoznawalną markę i dobrą opinię.

— Biorąc pod uwagę liczbę obsłużonych przez firmę klientów, liczba skarg u nas i w innych biurach jest porównywalna. W 2005 r. było ich 137, w 2006 r. — 81, a w 2007 — 78. Tendencja jest malejąca, a przecież firma co roku obsługuje coraz więcej klientów — mówi Marta Milewska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Fokus na wzrost

Triada skupia się na czarterach. Wyjazdy autokarowe, od których zaczęła operacje w 1991 r., stanowią dziś 1,5 proc. przychodów.

— Zawsze koncentrowaliśmy się na najbardziej rozwojowej części rynku. Stąd pomysł stworzenia w 2007 r. firmy Sky Club — touroperatora oferującego wyłącznie wyjazdy all inclusive do wyselekcjonowanych hoteli. Już w pierwszym roku działalności firma miała 32 mln zł przychodów. W tym roku osiągniemy ponaddwukrotny wzrost obrotów — mówi szef Triady.

Wartość rynku all inclusive wyniosła w 2007 r. 1,3 mld zł. Z raportu Travelplanet.pl wynika, że liczba turystów korzystających z tej oferty wzrosła w ostatnich dwóch latach z 30 do 50 proc.

Z takimi perspektywami spółka nie powinna mieć kłopotu z uplasowaniem oferty. Ale Rainbow Tours, który zadebiutował w 2007 r., wciąż wyceniany jest bardzo nisko.

— Bardzo mnie to dziwi. Rynek ma fantastyczne perspektywy — komentuje Piotr Zawistowski.

— Przed emisją byliśmy wyceniani na 12 zł przy szacowanych wynikach, które realizujemy lub nawet przekraczamy. Cena emisyjna wyniosła 9 zł i akcje wciąż oscylują wokół tego poziomu. Ale jeśli się przyjrzeć indeksowi sWIG80, to od listopada zanotował tylko niewielki wzrost, podczas gdy nasze akcje urosły o 25 proc. — zaznacza Grzegorz Baszczyński.

Trzeba znać miejsce w szeregu

Większość pieniędzy zdobytych na giełdzie Triada wyda na ekspansję zagraniczną. I tu uwaga: w Europie Środkowej i Wschodniej rynki są bardzo zróżnicowane. Niektóre są dojrzałe, nasycone produktami turystycznymi i mocno konkurencyjne. Jeśli Triada wybierze taki kierunek, musi się mocno zastanowić nad inwestycją w akcje takiej firmy. Z kolei np. rynek rosyjski to ogromne pieniądze, choć niewątpliwie większe ryzyko (np. łapówek). Ale tu wejście ze standardowym na rynkach rozwiniętych produktem daje gwarancję kokosów.

Triada nie ma szans stać się największym touroperatorem w Europie Środkowej i Wschodniej. Wiodącą rolę będą w najbliższych kilkunastu latach odgrywały największe europejskie koncerny turystyczne, które na dodatek się konsolidują. Przyszłość należy do paneuropejskich gigantów.

Bardzo dobrze, że Triada stawia na markowe produkty w Sky Club. To dobry pomysł, choć nie całkiem odosobniony. Takie marki mają budować lojalność klientów, o którą na rynku usług jest trudno.

Tomasz Dziedzic

Małgorzata Grzegorczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu