Niemal co szósty kandydat (17 proc.) nie zdecydował się na pracę, ponieważ zbyt długo czekał na decyzję firmy o zatrudnieniu. Trzech na dziesięciu (29 proc.) uznało wynagrodzenie za zbyt niskie — wynika z danych Diverse Consulting Group. Oznacza to, że mamy do czynienia z tzw. rynkiem kandydata i firmy muszą się bardziej postarać, aby pozyskać dostateczną liczbę informatyków, programistów lub wdrożeniowców.
— Rosnąca liczba ofert sprawia, że kandydaci stają się coraz bardziej wybredni. Nawet atrakcyjne zarobki przestały być dla nich wystarczającym argumentem. Mocną kartą przetargową jest ubezpieczenie medyczne, samochód służbowy lub dofinansowanie do kursów i szkoleń — mówi Michał Lewandowski, prezes Diverse Consulting Group.
Zwykłe ogłoszenie o pracę nie gwarantuje już odzewu. Dotyczy to szczególnie anonsów, w których brak informacji o stawkach wynagrodzenia czy opisu stanowiska lub przedsięwzięcia. © Ⓟ
