„Urzędasom poprzewracało się w głowach. Polska pogrąża się w kryzysie, emeryci z trudem wiążą koniec z końcem, tysiące osób tracą pracę, a prezydent Warszawy wyda na premie i nagrody dla urzędników aż 58 mln zł” – oburza się dzisiejszy „Super Express”.
Jak pisze gazeta, na wysoką ekstra wypłatę mogą liczyć wiceprezydenci. Każdy z nich miałby dostać po 85 tys. zł. Miasto jednak zapewnia, że zastępcy Hanny Gronkiewicz-Waltz i tak dostaną o 15 proc. mniej niż w ubiegłym roku. „Super Express nie oddaje jednak łatwo pola i oblicza, że za 58 mln zł można byłoby kupić 9 nowoczesnych tramwajów albo przygotować obiady dla 7 mln dzieci.
Jeszcze inaczej próbuje podszczypać panią prezydent „Fakt”. I też ostro gra na emocjach czytelników.
„Kierowcy, zobaczcie jak władza ma w nosie wasze problemy! Wygodne auto, kierowca i żadnych korków. W takich luksusach i w zaledwie 30 minut Hanna Gronkiewicz-Waltz dojeżdża do pracy, choć pokonuje pół miasta. Wszystko dlatego, że wyjeżdża z domu, kiedy na ulicach robi się luźniej” – pisze dzisiejszy „Fakt”, który sugeruje, że pani prezydent chyba zbyt późno dojeżdża do pracy...
„W tym czasie tysiące mieszkańców Żoliborza i Bielan nadal męczyło się w
korkach, by dojechać do centrum. Ale zwykli ludzie nie mogą pospać dłużej i
wyjechać na pustawe ulice” – kwituje „Fakt”.
