- Oni spotkali się tego ranka. Nie ma znaczenie kim są „oni”. Może ujawnimy to później, ale spotkali się rano i rozmawiamy z Chinami – powiedział Trump dziennikarzom.
W czwartek rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział, że "Chiny i USA nie prowadzą konsultacji ani negocjacji w sprawie ceł, nie mówiąc już o osiągnięciu porozumienia w tej sprawie". Prowadzeniu rozmów z USA zaprzeczył również rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu. Powiedział, że „jeśli USA chcą naprawdę rozwiązać problem, powinny odwołać wszystkie jednostronnie wprowadzone restrykcje wobec Chin”.
Wcześniej w tym tygodniu prezydent Trump i sekretarz skarbu Scott Bessent sygnalizowali gotowość do deeskalacji konfliktu handlowego z Chinami.
- Chiny zdecydowanie chcą deeskalacji wojny handlowej, która szkodzi obu gospodarkom – powiedział CNBC Yue Su, ekonomista ds. Chin w The Economist Intelligence Unit. – Jednak z powodu niespójności polityki Trumpa i braku jasności co do tego czego chce strategia Chin zmieniła się z „czego chcecie” na „czego ja chcę”. Pokazuje to ich wezwanie do anulowania jednostronnych ceł – dodał.
Jianwei Xu, ekonomista ds. Większych Chin w Natixis uważa, że z perspektywy Pekinu rozpoczęcie jakichkolwiek znaczących negocjacji wymagałoby obniżenia ceł przez USA do pierwotnego poziomu 20 proc. a być może nawet mniej.
