Trump nie wskazał konkretnych krajów, ale zasugerował, że będzie brał pod uwagę inne rozwinięte państwa.
- Będziemy płacić najniższą cenę, jaka istnieje na świecie. Weźmiemy tę cenę, którą płaci kraj z najniższą stawką – i to będzie nasza cena – oświadczył prezydent USA.
CNBC zwraca uwagę, że przedstawiciele Białego Domu nie ujawnili, których konkretnie leków będzie dotyczyć to rozporządzenie. Podkreśla, że wciąż nie wiadomo, na ile skuteczna okaże się ta polityka w rzeczywistym obniżaniu kosztów dla pacjentów. Przypomina, że wcześniej w poniedziałek we wpisie w mediach społecznościowych Trump ogłosił, że ceny leków zostaną obniżone o „59%, A NAWET WIĘCEJ!”. Potem podczas spotkania z mediami sugerował jednak, że ceny leków mogą spaść jeszcze bardziej – od 59 proc. do 80 proc., a „może nawet o 90 proc.”.
Podobnie jak w przypadku ceł, strategia Trumpa polega na wywarciu presji przez zagrożenie utrudnienia dostępu do rynku. Przedstawiciele jego administracji poinformowali, że w ciągu 30 dni szef Departamentu Zdrowia ma wyznaczyć jasne cele dotycząceh obniżek cen na wszystkich rynkach w USA. Ma to otworzyć rundę negocjacji pomiędzy resortem a przemysłem farmaceutycznym.
Pomimo początkowej negatywnej reakcji, większość producentów leków notowanych na amerykańskich rynkach akcji drożeje w poniedziałek. Rosną wyraźnie kursy m.in. Gilead Sciences (6,0 proc.), Merck & Co. (4,4 proc.) i Biogenu (4,3 proc.).
