Trwa seria rekordów indeksu Dow Jones IA

opublikowano: 2007-02-16 22:07

Amerykańskie giełdy kończyły tydzień nerwowo, ale szczęśliwie.

Amerykańskie giełdy kończyły tydzień nerwowo, ale szczęśliwie.

Po środowo-czwartkowych rekordach, inwestorzy przez długi czas trzymali się na uboczu. Ich zachowanie było jednak w pełni uzasadnione. Do ostrożności zachęciły ich bowiem nienajlepsze dane makro. Finisz sesji był jednak „szalony” i stał pod znakiem pompowania indeksów. W efekcie ostatnia sesja przyniosła … kolejny rekord indeksu Dow Jones. Co prawda, czwartkowe osiągnięcie zostało poprawione symbolicznie, ale rekord to rekord. Ostatecznie Dow Jones zyskał 0,02 proc. rosnąc do 12767,5 proc. Nasdaq Composite opadł o 0,03 proc.

Nowe inwestycje na rynku nieruchomości w styczniu spadły do najniższego poziomu do 10 lat. Rozczarował również odczyt lutowego indeksu nastrojów jaki przedstawił Uniwersytet Michigan. Jego wartość spadła do 93,3 pkt, podczas gdy analitycy oczekiwali wartości około 96,2 pkt.

Nie zaskoczył z kolei odczyt wskaźnika inflacji liczonej na podstawie cen producentów. Inflacja PPI obniżyła się w styczniu do -0,6%, głównie dzięki spadkowi cen energii. Inflacja bazowa PPI czyli z wyłączeniem cen energii i żywności wyniosła 0,2%. Przy tak mało jednoznacznych danych, nie dziwi, że wielu graczy wolało przed weekendem nie angażować się zbytnio na rynku akcji.

W prestiżowej średniej Dow Jones, skupiającej trzydzieści największych amerykańskich blue chipów silne spadki stały się udziałem walorów Microsoftu. Gigant z Redmond, ustami prezesa Steva Ballmera, poinformował, że prognozy analityków odnośnie sprzedaży wypuszczonego w ostatnich tygodniach na rynek systemu operacyjnego Vista mogą być znacznie zawyżone.

Duże zainteresowanie towarzyszyło wymianie walorów w sektorze motoryzacyjnym. To rezultat informacji, że General Motors, branżowy lider prowadzi negocjacje w sprawie przejęcia konkurenta, koncernu Chrysler, który znajduje się pod kontrolą niemieckiego Daimlera.

WST