Trzeba znaleźć odpowiedni motywator

Świadczenia pozapłacowe: Jednych motywuje wycieczka do SPA, innych — karta zakupowa. Ważne, by pracodawca odgadł potrzeby pracownika

Moja motywacja do pracy spada — deklaruje prawie 40 proc. uczestników badania „Barometr Pracownika: motywacja i samopoczucie pracowników w Europie”, przeprowadzonego przez firmę IPSOS na zlecenie spółki Edenred. Rozwiązaniem mogłyby być oferowane przez przedsiębiorcówbonusy. Aż 70 proc. respondentów uważa je za ważne przy wyborze pracodawcy (wzrost o 38 pkt. proc. w stosunku do ubiegłego roku).

Dla 80 proc. ankietowanych właściwie dobrane świadczenie pozapłacowe osłabia chęć zmiany miejsca pracy. Sęk w tym, że zdecydowana większość zatrudnionych (70 proc.) kręci nosem na benefity, którymi firmy próbują ich uszczęśliwić.

Dla każdego coś dobrego

Jak wzmocnić morale i motywację pracowników, a przy okazji zdobyć ich lojalność?

— Warto zacząć od prezentów na święta, bo prawie siedmiu na dziesięciu respondentów jest zadowolonych z podarunków wręczanych z tej okazji. Szczególnie jeśli dopasowane są do potrzeb, oczekiwań i gustów pracowników — radzi Magdalena Bednarz, menedżer ds. PR i marketingu w firmie Edenred. Trafionym wyborem mogą być — jej zdaniem — karty podarunkowe.

Zwłaszcza takie, które akceptują sklepy stacjonarne i online, polskie i zagraniczne. Dają bowiem większą swobodę konsumencką niż powszechnie stosowane bony podarunkowe. Kolejny atut kart przedpłaconych — są zwolnione z PIT do 380 zł w roku.

— Ważną zaletą tego benefitu — co ujawniły nasze badania — jest swoboda. Zgromadzone na karcie pieniądze obdarowany może wydać zgodnie ze swoimi potrzebami — podkreśla Magdalena Bednarz. Samodzielny wybór świadczeń i nagród największe znaczenie ma przy rozbudowanych programach motywacyjnych. To pogląd Justyny Cieślak, eksperta ds. budowania lojalności pracowników w Sodexo Benefits and Rewards Services. Chwali zarówno różnorodność dodatków — karty podarunkowe, bony, kupony — jak i inwestowanie w platformy do zarządzania tymi bonusami. Ponadto zwraca uwagę na to, że rynek tych produktów w Polsce systematycznie rośnie — pracodawcy podnoszą kwoty przeznaczone na pozapłacowe gratyfikacjei wydłużają ich listę.

Ta tendencja — dodaje — w najbliższych miesiącach się wzmocni. — Rok 2016 upłynie pod znakiem pogłębiania rynku pracownika i zaostrzenia rywalizacji o tzw. talenty. Pracodawcy będą się prześcigać w uatrakcyjnieniu oferty zatrudnienia, aby przyciągnąć i zatrzymać najlepszych fachowców. Nie powinno to dziwić, skoro kandydaci coraz częściej pytają na rozmowach kwalifikacyjnych o to, jak firma inwestuje w swoje kadry — tłumaczy Justyna Cieślak.

Wtóruje jej Joanna Kotzian, menedżer ds. employer brandingu (wizerunek pracodawcy) w firmie doradztwa personalnego HRK, według której płaca zasadnicza nie jest już wystarczającą zachętą do pracy. Zatrudnieni chcą czuć, że przedsiębiorstwu na nich zależy. A bonusy pomagają wyrazić wdzięczność, życzliwość i troskę. Jest tylko jedno „ale”: źle dobrane dodatki bardziej irytują, niż cieszą.

— Znam firmę, która dostarczyła pracownikom platformę umożliwiającą wybór bonusów. Tyle że chodziło o usługi i dobra z górnej półki w promocyjnej cenie. Szeregowi pracownicy wychodzili z siebie: „co z tego, że markowe buty czy wyjazd do SPA kosztują kilkaset złotych mniej, skoro i tak nie jest to na naszą kieszeń?” — opowiada Joanna Kotzian.

Jak zaznacza, im gorzej ktoś jest opłacany, tym bardziej doceni jakąkolwiek formę wsparcia. Byle była dostosowana do jego sytuacji materialnej, rodzinnej, życiowej. Mówi o pewnej sieci handlowej, która każdemu ze swoich sklepów przekazała 500 zł na spotkania integracyjne. Personel danej placówki mógł te pieniądze przeznaczyć np. na wyjście do kawiarni lub pizzerii. — Kwota raczej skromna, a ileż pracownikom sprawiła radości! Z jakim uznaniem mówili o swoim pracodawcy, jak czuli się dowartościowani, potrzebni! — wspomina przedstawicielka HRK.

Inwestycja w rozwój

Wiele świadczeń skrojonych jest na jedną miarę — a to rodzica, a to osoby wolnej, a to 30-latka, a to kogoś w sile wieku. Tymczasem uniwersalnego pomysłu na satysfakcję nie ma. Właśnie dostrzeganie indywidualnych potrzeb pracowników to klucz to skutecznej motywacji.

— Karnet do klubu fitness być może nie ucieszy samotnej matki, która ledwo wiąże koniec z końcem. Natomiast singiel skrzywi się na widok reklamówki wypełnionej zabawkami i słodyczami. Wolałby dostać wejściówkę na pływalnię lub bilet do kina — uświadamia Joanna Kotzian. Bonusy nie muszą mieć charakteru rzeczowego lub finansowego. Jeśli pracownika stać na wszystko, może mu zależeć na elastycznym czasie pracy lub pracy z domu. Albo nie pogardzi szkoleniem, dzięki któremu zaspokoi swoją potrzebę rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Trzeba znaleźć odpowiedni motywator