Trzy argumenty za wzrostem cen ropy

opublikowano: 12-03-2019, 22:00

Analitycy DM TMS Brokers przewidują, że notowania ropy będą rosły w 2019 r.

Kurs ropy WTI jeszcze na początku października ostro rósł i przekraczał nawet 76 USD za baryłkę. Później doszło jednak do dramatycznego załamania, które w połowie grudnia sprowadziło notowania do 45 USD za baryłkę. Jednak cięcia wydobycia, na które zgodził się OPEC i państwa współpracujące z kartelem powinny wystarczyć, by utrzymać rynek w równowadze.

Zdaniem analityków DM TMS Brokers, są trzy powody, dla których cena będzie kontynuować odbicie.

1. Duża przestrzeń do odbicia

Ceny ropy WTI od początku października spadły około 40 proc. W tym czasie inwestorzy spekulacyjni ograniczyli swoje zaangażowanie w inwestycje w „czarne złoto”. Dowodzi to, że ten ostry spadek cen był powodowany przede wszystkim przez spekulacje. Poprzednio gorszy sentyment względem ropy obserwowano podczas ostatniej fazy spadków surowcowej bessy, czyli na przełomie 2015 i 2016 r. Oznacza to, że potencjał spadkowy został już w dużej mierze wyczerpany, a przestrzeń do potencjalnego odbicia jest gigantyczna.

2. Spowolnienie i cięcia

Globalna gospodarka wyhamowała, co powinno mieć negatywnywpływ na popyt na ropę. Szczególnie, że pierwszy kwartał zwyczajowo stoi pod znakiem najniższego w roku zapotrzebowania na surowiec. Państwa OPEC+ zdecydowały na początku grudnia o obcięciu wydobycia o łącznie 1,2 mln baryłek dziennie.

Efekt tych cięć, które zostały przyjęte przez kraje kartelu i ich sojuszników, ostatecznie przeważy i będzie skutkował rosnącymi cenami ropy — podkreśla Bartosz Sawicki, Dyrektor Departamentu Analiz w Domu Maklerskim TMS Brokers.

Państwa OPEC zmniejszą produkcję o 800 tys. baryłek, zaś pozostałe kraje, przede wszystkim Rosja, o kolejne 400 tys. baryłek. Dodając do tego cięcia produkcji w Kanadzie, wynikające z gigantycznych tarapatów, okazuje się, że dostępność surowca wraz z początkiem 2019 r. skurczyła się o 1,5 mln baryłek na dzień.

3. Ograniczenie irańskiego eksportu

Wiosną należy spodziewać się kolejnego ograniczenia irańskiego eksportu ropy. Mało prawdopodobne zdaje się być przedłużenie złagodzenia sankcji przez Stany Zjednoczone. Skomplikowana sytuacja wewnętrzna i niestabilność powinny także skutkować przejściowym spadkiem dostępności surowca z takich krajów jak Angola, Nigeria czy Libia. Perturbacje polityczne, głęboka zapaść gospodarcza i przestarzała infrastruktura w Wenezueli również sprawią, że poziom wydobycia surowca w tym kraju nie zmieni się.

Biorąc to wszystko pod uwagę, obecnie panujący pesymizm na rynku ropy, powinien stopniowo wyparować wraz ze słabnięciem obaw o gigantyczną nadpodaż surowca. Eksperci DM TMS uważają, że będzie to sprzyjać odbijaniu cen ropy, które pod koniec 2019 roku powinny osiągnąć pułapy zbliżone do 70 USD za baryłkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu