Trzy fundusze, które wykorzystały hossę

opublikowano: 26-12-2018, 22:00

Zarabianie na globalnej hossie okazało się niemałym wyzwaniem dla polskich TFI. Udało się to kilku funduszom, z czego odporna na pierwsze spadki na giełdach okazała się garstka

Polskie TFI prowadzą około 140 funduszy akcyjnych dla inwestorów detalicznych, rozliczanych w złotych i mających co najmniej pięcioletnią historię. Z danych firmy Analizy Online wynika jednak, że klienci zaledwie trzech z nich mogą czuć się rzeczywistymi beneficjentami ostatniej hossy na światowych rynkach. Tylko w tych trzech przypadkach ktoś, kto trzymał pieniądze w funduszu przez pięć lat (a taki jest zwykle rekomendowany okres inwestycji w przypadku funduszy akcyjnych), zarobił więcej od tego, kto wpłaty dokonał dwa lata później, a ten kto zainwestował trzy lata temu zarobił więcej od tego, który zrobił to dwa lata temu. Ten ostatni zarobił zaś więcej od tego, kto wpłacił pieniądze rok temu.

Cóż z tego, że MetLife Akcji Amerykańskich systematycznie
pomnażał pieniądze klientów żonglując inwestycjami w fundusze różnych
zagranicznych TFI. Aktywa funduszu MetLife TFI, którego prezesem i dyrektorem
departamentu zarządzania jest Tomasz Adamus, wynoszą symboliczne 34 mln zł.
Wyświetl galerię [1/4]

NIE PRZEKONAŁ KLIENTÓW:

Cóż z tego, że MetLife Akcji Amerykańskich systematycznie pomnażał pieniądze klientów żonglując inwestycjami w fundusze różnych zagranicznych TFI. Aktywa funduszu MetLife TFI, którego prezesem i dyrektorem departamentu zarządzania jest Tomasz Adamus, wynoszą symboliczne 34 mln zł. Fot. ARC

Co ważne, na koniec listopada 2018 r., a więc gdy trwały już spadki na giełdach, cała trójka funduszy była jeszcze na plusie w perspektywie dwunastomiesięcznej. Stwarzało to szansę na wycofanie się bez strat tym, którzy zainwestowali relatywnie niedawno. Sześć funduszy miało bowiem podobną charakterystykę zysków, ale już pierwsze zawirowania na giełdach sprowadziły je pod kreskę w perspektywie dwunastomiesięcznej. Należy pamiętać, że mimo trwających już od miesiąca spadków, część głównych światowych indeksów była wciąż powyżej poziomów sprzed roku.

Stosunkowo najlepiej hossę wykorzystały MetLife Akcji Amerykańskich, NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych oraz PKO Technologii i Innowacji Globalny. Już same nazwy wskazują, że zysków szukały poza Polską. Na pewno ułatwiało to rywalizację z funduszami koncentrującymi się na warszawskiej giełdzie, która od 2013 r. przeżywa trudny okres zainicjowany demontażem OFE przez rząd PO-PSL. Z drugiej strony, „polskie” fundusze rodzimych TFI uzupełniają portfele inwestycjami na giełdach innych krajów, a więcej niż jedną trzecią funduszy akcyjnych o co najmniej pięcioletniej historii Analizy Online klasyfikują wręcz jako produkty „zagraniczne”.

Duży i dobry

Z trójki funduszy, które załapały się na ostatnią hossę, najlepiej radził sobie PKO Technologii i Innowacji Globalny. Jest to fundusz inwestujący na giełdach światowych, ale w pełni zarządzany z Warszawy, a nie kupujący jednostki funduszy zagranicznych. Licząc do końca listopada 2018 r., w ciągu pięciu lat pomnożył pieniądze klientów o 89,1 proc., co daje średnioroczny zysk wysokości 13,6 proc.

Dobre zarządzanie zwróciło się PKO TFI w formie opłaty za zarządzanie. Klienci bowiem ochoczo wpłacali do funduszu pieniądze. Na koniec 2013 r. miał ledwie 80 mln zł aktywów. W połowie 2018 r.— 2,3 mld zł, co w polskich warunkach klasyfikuje go jako giganta.

Ostatnia hossa miała wybitnie internetowy posmak. Amerykańskie giełdy ciągnęły w górę spółki określane mianem FAANG, co jest akronimem nazw Facebook, Apple, Amazon.com, Netflix i Google. Ich azjatyckim odpowiednikiem była grupa BAT — od Baidu, Alibaby i Tencenta. Wbrew temu co mogłaby sugerować nazwa funduszu, z jednym wyjątkiem nie byli to jednak jego ulubieńcy. W piątce największych pozycji portfela sporadycznie pojawiały się Alphabet (właściciel marki Google) i Amazon.com.

Z grupy FAANG ewidentnym ulubieńcem funduszu była tylko firma Apple. Co najmniej w czerwcu 2017 r. stała się największą pozycją w portfelu (sprawozdania funduszy publikowane są co pół roku). W połowie 2018 r. jej akcje stanowiły 6,41 proc. aktywów PKO Technologii i Innowacji Globalnego. Zresztą już w grudniu 2013 r. Apple było wśród pięciu najważniejszych inwestycji. Firmie z jabłuszkiem towarzyszył konkurencyjny Samsung (miał największą wagę w portfelu), produkujący oprogramowanie Microsoft, oraz dostarczające układy scalone wykorzystywane w komputerach i smartfonach Qualcomm i Nvidia. Tę ostatnią wraz z Microsoftem również można zaliczyć do ulubieńców funduszu. W piątce największych inwestycji pojawiają się często. Fundusz mocno obstawiał cyfrową rozrywkę. Na przestrzeni lat, wśród największych pozycji można znaleźć znaną z głośników Harman International oraz produkujące gry Ubisoft Enterteinment oraz Electronics Arts. W grudniu 2015 r. Ubisoft był największą pozycją w portfelu z udziałem w aktywach wysokości 6,8 proc.

— Wzrostowy rynek i atrakcyjna wycena to nie wszystko. Szukamy spółek, których wyniki mogą być znacząco wyższe niż wynikałoby to z prognoz analityków giełdowych. Kiedy to się może zdarzyć? Na przykład, gdy spółka posiada perspektywiczny produkt, który jest przez inwestorów niezrozumiany. Kurs akcji często nie odzwierciedla potencjału takiego produktu, aż do momentu, gdy spółka opublikuje dane o jego sprzedaży. I wtedy na takiej inwestycji można zarobić — wyjaśnia Robert Florczykowski, zarządzający PKO Technologii i Innowacji Globalnym.

Jako ciekawostkę funduszu „technologicznego” można wskazać jego zainteresowanie obuwnicza spółką Skechers USA, która w piątce najbardziej znaczących inwestycji znajdowała się w latach 2016-2017.

Mocno zdywersyfikowany

Spośród funduszy, które umiały wykorzystać hossę, drugim pod względem znaczenia jest NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych.

W połowie 2018 r. miał 478 mln zł aktywów. Mimo niezłych wyników nie urósł więc tak, jak produkt PKO TFI. Na koniec 2013 r. miał bowiem 238 mln zł aktywów. W 2015 r. było to już ponad 1,1 mld zł, ale potem klienci ewidentnie zaczęli wypłacać pieniądze. Fundusz ma jednak wyraźnie słabsze wyniki od PKO Technologii i Innowacji Globalnego. Licząc do końca listopada 2018 r., w ciągu pięciu lat NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych pomnożył pieniądze klientów o 40,7 proc., co daje średnioroczny zysk wysokości 7,1 proc. Formalnie struktura lokat NN (L) Globalnego Spółek Dywidendowych ciągle jest taka sama.

Fundusz działa w formule master-feeder, co oznacza, że wpłaty klientów przekazuje po prostu do zagranicznego funduszu NN. To polityka lokacyjna luksemburskiego funduszu odpowiada więc w praktyce za zyski klientów polskiego TFI. W oczy rzuca się to, że struktura lokat NN (L) Globalnego Spółek Dywidendowych (formalnie funduszu luksemburskiego) jest dużo bardziej zdywersyfikowana niż PKO Technologii i Innowacji Globalnego. O ile największe pozycje tego ostatniego potrafią zbliżać się do 7 proc. aktywów, a w piątce największych tylko sporadycznie zdarzają się spółki mające wagę mniejsza niż 4 proc. aktywów, to w funduszu NN tylko raz największa inwestycja przekroczyła 3 proc. aktywów, a zdarza się, że nie waży w aktywach nawet 2 proc. Ponad 3 proc. aktywów NN (L) Globalnego Spółek Dywidendowych miał ulokowane w akcjach Apple. Jako jedna z pięciu największych inwestycji spółka funkcjonowała zresztą od końca 2016 r. Fundusz NN najbardziej jednak lubi sektor finansowy. W ostatnich pięciu latach za regułę można uznać utrzymywanie w akcjach tej branży jednej piątej aktywów. Co najmniej od końca 2014 r. wśród pięciu największych lokat znajduje się przy tym nieprzerwanie amerykańska Citigroup. Niewiele mniejszą estymą zarządzający darzyli francuski BNP Paribas.

Poczesne miejsce w portfelu NN (L) Globalnego Spółek Dywidendowych zajmował amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer. Jeśli jednak liczyć w cyklu, w jakim polskie fundusze publikują sprawozdania finansowe, to częściej od niego największą lokatą był brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny Royal Dutch Schell. U zarania badanego przez nas okresu, pod koniec 2013 r. spółki surowcowe stanowiły zresztą ścisła czołówkę lokat funduszu. Największa pozycją w portfelu był konkurujący z KGHM-em amerykański Freeport-McMoRan, za nim plasowała się amerykańska firma naftowa Exxon Mobil, a piąte miejsce zajmowało brytyjsko-australijskie Rio Tinto, wydobywające zarówno metale, jak i węgiel.

Dobry, ale niepopularny

Krótką listę funduszy, które najlepiej potrafiły wykorzystać hossę, kończy MetLife Akcji Amerykańskich. W połowie 2018 r. miał ledwie 34 mln zł aktywów netto, choć jego wyniki są lepsze od funduszu NN (L) Globalnego Spółek Dywidendowych. W ciągu pięciu lat zarobił 58,2 proc., co średniorocznie daje 9,6 proc. Na jakich konkretnie spółkach osiągnął ten wynik, trudno jednak prześledzić. Podobniejak produkt NN jest to bowiem fundusz inwestujący w fundusze zagraniczne. Tyle że nie jeden, ale kilka, których wagą balansuje w swoim portfelu. Ostatnio trzymał w nim jednostki Fidelity America, Franklin US Opportunities, Legg Mason Clearbridge US Large Cap, MFS Meridian US Value.

— Zaczynamy od analizowania szerokiej grupy potencjalnych funduszy źródłowych, wybierając najlepsze w kolejnych krokach. W doborze funduszy kładziemy nacisk na wyniki inwestycyjne na tle grupy porównawczej, stosunek zysku do ryzyka, wielkość aktywów pod zarządzaniem, doświadczenie zarządzających, reputację firmy. Strategia MetLife Akcji Amerykańskich oparta jest głównie na inwestycjach w jednostki uczestnictwa funduszy kupujących akcje dużych amerykańskich spółek o ugruntowanej pozycji na rynku. Zmiany w zakresie alokacji w poszczególne fundusze źródłowe nie są wykonywane często, staramy się wykorzystywać średnioterminowe trendy w poszczególnych segmentach rynku akcji — informuje Dariusz Nawrot, starszy analityk rynków kapitałowych MetLife TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Trzy fundusze, które wykorzystały hossę