TUI chwali się wyższą rentownością

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-11-27 00:00

Kolejne biuro podróży będzie dobrze wspominać 2014 r. Touroperatora cieszy ponaddwukrotnie wyższa EBITDA.

Eksperci szacują, że w tym roku polski rynek turystyczny urośnie o 18 proc. Choć TUI Poland, jedno z największych biur podróży, nie zdołało dogonić rynkowej średniej pod względem dynamiki przychodów, jest zadowolone z wyników.

POLAK POTRAFI:
POLAK POTRAFI:
Marek Andryszak, prezes TUI, na tyle skutecznie zreformował polski oddział, że teraz ulepsza austriacki. Prace koncepcyjne zostały zakończone.
Marek Wiśniewski

— Obroty urosły z 560 mln zł do 620 mln zł. Wynik EBITA będzie ponaddwukrotnie większy niż rok wcześniej. Znacząco zwiększyliśmy też zysk netto, który w ubiegłym roku wyniósł 3,5 mln zł. Mieliśmy 242 tys. klientów, o 34 tys. więcej niż przed rokiem — mówi Marek Andryszak, prezes TUI Poland.

— Wzrost skali biznesu TUI Poland jest o 2 proc. wyższy od naszych kwietniowych szacunków dla tego biura, które uwzględniały już istotną zmianę profilu dystrybucji jego oferty — mówi Jacek Dąbrowski ze spółki TravelDATA, analizującej rynek turystyczny.

Taki trend

Itaka, lider rynku, informowała niedawno, że zwiększyła przychody o 28 proc., a liczbę klientów o 22,5 proc. Giełdowy Rainbow Tours po trzech kwartałachtego roku zwiększył przychody do 804 mln zł o 148,5 mln zł (23 proc.), a zysk brutto o prawie 130 proc. (24,58 mln zł), do 43,55 mln zł. Neckermann, w 2013 r. piąte pod względem przychodów biuro podróży w Polsce, zwiększył zysk do 11,7 mln zł, czyli o 59,5 proc., a obroty sięgnęły 332,79 mln zł wobec 303 mln zł w ubiegłym roku, czyli urosły o 10 proc. Firma miała 148 tys. klientów, co oznacza wzrost o 6 proc.

— Te wyniki uprawniają już do postawienia tezy, że będzie to prawdopodobnie kolejny rekordowy rok dla zorganizowanej turystyki wyjazdowej. Tym razem nie tylko pod względem zysków, jak rok 2013, ale również przychodów oraz liczby klientów — komentuje Jacek Dąbrowski.

Dobry początek

Ubiegła zima nie była dla TUI Poland szczególnie udana. Spadła liczba klientów z dojazdem własnym (z 13 tys. do 11 tys.) i lecących na narty samolotem (z 18 tys. do 16 tys.). Więcej było turystów podróżujących do dalekich krajów (7 tys. wobec 5 tys.). W tym roku finansowym zimowe załamanie TUI Poland nie grozi.

— Notujemy wzrost w rezerwacjach wyjazdów zimowych. Samolotowe są już o 100 proc. wyższe niż rok temu o tej samej porze. To m.in. efekt poszerzeniaoferty i realizowanie lotów na Dominikanę i do Meksyku samolotami holenderskiej spółki czarterowej z grupy TUI, dzięki czemu mamy niskie ceny pakietowe. Zainteresowaniem cieszą się też zimowe wyjazdy do Turcji. Urosła również sprzedaż w kategorii z własnym dojazdem. Przez cały sezon zimowy zwiększymy przychody o 50 proc., do 150 mln zł. Latem będziemy chcieli utrzymać tę samą liczbę klientów z dojazdem własnym, a podróżujących samolotami — zwiększyć do ponad 200 tys. — przewiduje Marek Andryszak.

TUI Poland 34 proc. klientów i 31 proc. obrotów zdobywa online, a 40 proc. przez własne biura, których ma 64.