TV cyfrowa – zmora i szansa

Wyłączenie sygnału analogowego to nie lada gratka dla producentów sprzętu i wyzwanie dla operatorów płatnej telewizji. Zyska klient

Jutro o 4:15 na rynku w Gorzowie Wielkopolskim włodarze symbolicznie przełączą nadawanie telewizyjne z analogowego na cyfrowe. Lubuskie jest pierwszym, które przejdzie „na cyfrę”. Każdy, kto nie ma odpowiedniego (czytaj: w miarę nowego) telewizora albo specjalnego dekodera, straci sygnał telewizyjny darmowej telewizji, w ramach której są TVP, TVN, Polsat czy TV Puls.

Producenci zacierają ręce

Różne źródła szacują, że odbiorem naziemnej telewizji cyfrowej zainteresowane jest nawet 2,5 mln gospodarstw domowych. To świetna okazja dla producentów sprzętu — zarówno telewizorów, jak i dekoderów.

— Spośród 12,5 mln gospodarstw domowych, 30 proc. odbiera telewizję poprzez antenę zewnętrzną. Część z nich zmieni telewizor lub kupi set-top-boksy [specjalne przystawki — red.]. W środę przekonamy się, jaka jest skala zjawiska — mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT).

Można szacować, że część z 3 mln osób może chcieć kupić telewizor lub dekoder. Cena dekodera to co najmniej 100 zł, telewizora — 10 razy więcej. Pomysłów na zarobek jest wiele.

— Na początku przyszłego roku chcemy zaoferować dekodery do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej z ofertą telewizyjną opartą na telewizji internetowej IPTV z kilkoma poziomami abonamentu — mówi Zbigniew Benbenek, prezes Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, właściciela „Super Expressu” i Radia Eska.

Platformy i kablówki powalczą

Przejście na naziemne nadawanie cyfrowe, które potrwa do końca lipca 2013 r., to duże wyzwanie dla operatorów płatnej telewizji.

— Operatorzy kablowi i platformy satelitarne będą musiały mocniej powalczyć o widza i poprawić ofertę — mówi Dariusz Dąbski, prezes TV Puls.

Najbardziej skłonni do odejścia z segmentu płatnej telewizji mogą być klienci najtańszych pakietów kosztujących ok. 10 zł. Można szacować, że sieci kablowe mają ich co najmniej 1 mln. Cyfrowy Polsat (CP) ma 800 tys. abonentów pakietów Mini — zarabia na nich średnio 13 zł. Jednak spółka Dominika Libickiego dobrze się przygotowała do przejścia na nadawanie cyfrowe — oferuje dekoder z dodatkowym pakietem płatnym, oraz możliwość zakupu telewizji mobilnej. CP rozkręca się też z ofertą mobilnego internetu — ostatnie wyniki brytyjskiego B-Sky-B pokazały, że sprzedaż mobilnego internetu może pomóc utrzymać zwyżki platformy w obliczu spadku dynamiki pozyskiwania klientów usług telewizyjnych.

— Liczę, że część widzów, którzy stracą sygnał w związku z cyfryzacją, wybierze telewizję płatną. I na to, że odbierzemy klientów konkurencji — mówi Dominik Libicki, prezes CP. Dużo mniej wyraźnie prezentuje się sytuacja platformy nazywanej roboczo „nC+”. Platformy, które mają się połączyć, na razie konkurują. Mają dwie odrębne oferty produktowe, a każda z nich ma innego partnera dostarczającego usługę internetową.

— W innych krajach nie zmieniła się struktura rynku po cyfryzacji. Podobny procent ludzi pozostaje przy płatnej telewizji . Cyfrowy Polsat może zmniejszać negatywny efekt cyfryzacji, m.in. przez ofertę telewizji mobilnej połączonej z dekoderami do odbioru naziemnej TV. Telewizja Na Kartę, należąca do platformy „n”, jest bardziej wrażliwa na cenę — mówi Konrad Księżopolski, analityk Espirito Santo.

OKIEM EKSPERTA

Jakość programów się obniży

JAKUB BIERZYŃSKI

prezes Omnicom Media Group

Proces cyfryzacji telewizji naziemnej jest w Polsce mocno opóźniony. W tym czasie platformy cyfrowe zdobyły 70 proc. gospodarstw domowych i nie spodziewam się, by straciły na przejściu na nadawanie cyfrowe. Liczba kanałów raczej nie przełoży się na jakość. W maksymalnej wersji w Polsce będzie 40 bezpłatnych kanałów telewizji naziemnej. Rynek reklamy, który ma te programy utrzymywać, tego nie udźwignie. Spodziewam się, że te kanały będą musiały działać na minimalnych kosztach. Będą oferowały rozrywkę na poziomie Polo TV czy brazylijskich seriali. Wartościowe treści przeniosą się do platform płatnych. Może z wyjątkiem kilku programów TVP, takich jak TVP Kultura, które są obecne w multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu