Czytasz dzięki

TVP vs. prywatne stacje

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 12-08-2005, 00:00

Telewizja Polska idzie na konfrontację z nadawcami prywatnymi. Mogą na tym stracić stacje i widzowie.

Telewizja Polska (TVP) zastanawiała się bardzo długo, czy budować naziemną telewizję cyfrową we współpracy z nadawcami prywatnymi. W końcu podjęła decyzję. Postawiła na konfrontację z Polsatem i TVN. W piśmie wysłanym do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) domaga się, by rada przyznała jej odrębny multipleks poza przetargiem.

— Dlaczego mamy tracić na przechodzeniu z technologii analogowej na cyfrową? Jeżeli mówimy o częstotliwościach, których ilość jest ograniczona, musimy dbać przede wszystkim o interes telewizji publicznej — mówi Jan Dworak.

O możliwości takiego rozwoju sytuacji wokół wdrażania telewizji cyfrowej pisaliśmy na początku czerwca. Wtedy nadawcy prywatni zapowiadali wojnę, jeśli krajowa rada będzie faworyzowała telewizję publiczną. Wiesław Walendziak, szef Polskiego Operatora Telewizyjnego (POT), spółki TVN i Polsatu do budowy telewizji cyfrowej, nie kryje irytacji.

— Taka decyzja TVP opóźni wdrażanie telewizji cyfrowej i zwiększy koszty wszystkich stacji. Telewizja publiczna będzie płacić dodatkowo ponad 100 mln zł rocznie za równoległe nadawanie w systemie analogowym i cyfrowym. Wszystko dlatego, że na siłę stara się utrzymać dominację na rynku — twierdzi Wiesław Walendziak.

Na osłodę TVP deklaruje, że chętnie będzie współpracowała z nadawcami prywatnymi we wdrażaniu telewizji cyfrowej.

— Jesteśmy gotowi do rozmów. Trzeba zrobić wielką kampanię marketingową, ustalić standardy, w jakich będzie nadawany sygnał cyfrowy — mówi Jan Dworak.

Wiesław Walendziak uważa, że w tej sytuacji współpraca będzie trudna.

— Startujemy do konkursu o multipleks wyłącznie z nadawcami prywatnymi — mówi szef POT, który obok Polsatu i TVN będzie reprezentował interesy TV Puls i TV4.

Decyzji TVP dziwi się nawet regulator telekomunikacyjny.

— Takie podejście telewizji publicznej może spowodować ostrą walkę konkurencyjną między nadawcami. Bardzo niedobrze, że nie doszło do porozumienia, bo to może opóźnić proces wyłączenia telewizji analogowej — zaznacza Krystyna Rosłan-Kuhn z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty.

Ostateczną decyzję podejmie krajowa rada.

— Podczas konsultacji międzyresortowych Agnieszka Odorowicz, wiceminister kultury, wyrażała opinię, że media publiczne powinny mieć odrębny multipleks. Jednak o tym, czy TVP będzie uczestniczyła w postępowaniu konkursowym na takich samych zasadach jak inne podmioty, rada zdecyduje na początku września — informuje Rafał Rastawicki, rzecznik KRRiT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane