Twoi ludzie się doskonalą dzięki Equal

Martyna Mroczek
opublikowano: 2008-02-29 00:00

Aż 99 małych i średnich firm z południowo- -zachodniej Polski skorzystało z darmowych szkoleń.

Bruksela zapłaciła za szkolenie starszych pracowników

Aż 99 małych i średnich firm z południowo- -zachodniej Polski skorzystało z darmowych szkoleń.

Partnerstwo o nazwie „Nowe szanse dla transgranicznego rynku pracy i gospodarki euroregionu Nysa” to wspólne dzieło Fundacji Centrum Wspierania Przedsiębiorczości, Fundacji Niepełnosprawnym i Oczekującym Pomocy, Starostwa Powiatowego w Zgorzelcu, Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i firmy szkoleniowej OSI CompuTrain. Rola każdego z nich była inna, ale cel ten sam: szkolić mających ponad 45 lat pracowników małych i średnich firm, by nie wypadli z rynku pracy.

Przykłady z zagranicy

— Dla nas Equal jest jak laboratorium. Testujemy metody i narzędzia, sprawdzamy, co działa najlepiej. Z każdego przeprowadzonego projektu wyciągamy wnioski — mówi Krystyna Morawiec, koordynator ponadnarodowy Fundacji Centrum Wspierania Przedsiębiorczości ze Zgorzelca.

Fundacja jest liderem i administratorem projektu. Założyli ją pięć lat temu samorządowcy i przedsiębiorcy ze Zgorzelca, by wspierała rozwój lokalnego biznesu. Partnerstwo na rzecz rozwoju „Nowe szanse” działa w tzw. obszarze tematycznym F Inicjatywy wspólnotowej Equal, czyli ma wspierać konkurencyjność przedsiębiorstw oraz podnosić kwalifikacje pracodawców i pracowników małych i średnich firm.

— Po przykłady jeździliśmy do Włoch i Hiszpanii. Tam podmioty działające wokół biznesu, takie jak nasza fundacja, radzą sobie doskonale, głównie dzięki silnemu partnerstwu z samorządami. My też chcemy budować takie mocne partnerstwo i efektywnie wykorzystywać fundusze strukturalne na lata 2007-13 na rzecz rozwoju naszego euroregionu Nysa — opowiada Krystyna Morawiec.

Nie tylko prestiż

Rolę wykonawcy projektu wzięła na siebie firma szkoleniowa OSI CompuTrain, która wraz z partnerami napisała projekt i uzyskała przychylność Equal.

— Wygrać projekt w Equal to nie taka prosta sprawa. Gra toczyła się o 7 mln zł, bo taka była wartość przedsięwzięcia. Z każdego wydanego złotego partnerstwo jest później rozliczane. Nie może być mowy o pomyłce — podkreśla Sławomir Łais, wiceprezes firmy.

Po co tyle zachodu? Udział w Equal to dla firmy duży prestiż. Ale nie tylko.

— Za unijne pieniądze mogliśmy stworzyć i przetestować narzędzia, których później będziemy używali w komercyjnej działalności. Moi ludzie wiele się nauczyli, zbudowaliśmy też relacje z ekspertami, mediami i przyszłymi klientami, a to w biznesie znaczy bardzo wiele — uważa Sławomir Łais.

Najważniejsi są przecież końcowi beneficjenci projektu, czyli pracownicy.

— Moi pracownicy chętnie wzięli udział w szkoleniu, bo trenerzy przyjechali do nas z mobilną pracownią. Zależnie od stanowiska nasi ludzie mieli kursy na przykład z obsługi Excela, prawa pracy czy księgowości. Świat się zmienia i trzeba za zmianami nadążać, ale samemu trudno się zmobilizować. A tu przyszliśmy na gotowe. W dodatku za darmo — podkreśla Ewa Dyczak, kierownik ds. personalnych w firmie Zorka z Jeleniej Góry.

To jedno z 99 małych i średnich przedsiębiorstw, których pracownicy skorzystali ze szkoleń. Większość kursów dotyczyła technologii informacyjnej w firmie, a także technik marketingowych, obsługi klienta itp. Za wszystko płaci Komisja Europejska.