Wahaniom poddawał się indeks szerokiego rynku S&P500. Z kolei w przypadku prestiżowej średniej Dow Jones IA niemal przez cały dzień obserwowaliśmy postępującą przecenę.

Ostatecznie na zamknięciu sesji indeks największych blue chipów tracił 0,80 proc. S&P500 zniżkował o 0,30 proc. zaś technologiczny Nasdaq wybronił się zyskując 0,64 proc.
Nastroje psuły zarówno doniesienia z części spółek, które rozczarowały wynikami kwartalnymi, jak i z pola walki ze skutkami infekcji koronawirusa. Biały Dom stwierdził, że potencjalna umowa odnośnie nowego programu wsparcia może nastąpić dopiero za „tygodnie” co podcięło nadzieję części inwestorów, że dojdzie do tego jeszcze przez zaplanowanymi na 3 listopada wyborami prezydenckimi.
Relatywnie lepsza sytuacja panująca w segmencie spółek z sektora zaawansowanych technologii wynikała przede wszystkim z nadziei związanych z publikacją dokonań za miniony kwartał jakie po sesji miał opublikować m.in. Microsoft. W kolejnych dniach zaprezentowane też zostaną wyniki Apple, Alphabet, Amazon czy Facebooka.
Analitycy oczekują, że sektor technologiczny odnotował w minionym kwartale 0,3 proc. spadek zysków, zaś w przypadku spółek z indeksu S&P500 zniżka ma sięgać 18,4 proc.
Dla inwestorów giełdowych ważną informacją była zwyżka notowań złota (część z nich przeniosła środki na bardzie bezpieczne aktywa) oraz podniesienie wyceny ropy, co wspierało notowania koncernów paliwowych. W ograniczonym jednak zakresie gdyż, tropikalny sztorm doprowadził do zamknięcia połowy wydobycia w regionie Zatoki Meksykańskiej.
Powody do zadowolenia mieli we wtorek akcjonariusze Xilinx. Kurs akcji producenta układów scalonych zwyżkował momentami o 10 proc. po
potwierdzeniu zapowiedzi z początku miesiąca, że firmę przejmie rynkowy gigant, koncern AMD w ramach transakcji opartej w całości na wymianie akcji o wartości 35 mld USD.