TP obsłuży sieć dla PFRON, bo tylko ona zgłosiła ofertę. Cena niska — 2-3 mln zł. Konkurenci zrezygnowali z protestów.
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) zamknął przyjmowanie ofert na trzyletnią usługę transmisji danych dla 19 ośrodków. Wpłynęła tylko jedna propozycja — Telekomunikacji Polskiej. Wcześniej jej konkurenci narzekali, że PFRON faworyzuje TP stawiając wysokie wymagania finansowe wobec oferentów i wykluczając technologię radiową. Jeden z chętnych — Crowley Data Poland — protestował nawet w Urzędzie Zamówień Publicznych, ale potem wycofał się z walki. Oficjalnie nie chce tego komentować, podobnie jak inni oferenci. Komentarza nie udzieliła nam także TP.
PFRON tłumaczy, że zrobił wszystko zgodnie z prawem.
— Szkoda, że wpłynęła tylko jedna oferta, ale my nikogo nie preferowaliśmy. Wymagania były takie, by wybrać najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie — powiedziano nam w wydziale informatyki PFRON.
Choć wpłynęła tylko jedna oferta, fundusz nie powinien przepłacić. Wcześniej szacował, że na trzyletnią obsługę będzie musiał przeznaczyć co najmniej 4 mln zł. TP żąda sporo mniej — 2-3 mln zł.
W 2004 r. nastąpił prawdziwy wysyp przetargów na obsługę transmisji danych i budowę sieci teleinformatycznych dla instytucji publicznych. Największe konkursy wciąż trwają w MSWiA (sieć pod ewidencję pojazdów CEPiK) i resorcie sprawiedliwości (dla sądów, prokuratur i więzień) — oba warte są 70-80 mln zł. Niedawno rozstrzygnięto przetargi na teleobsługę Najwyższej Izby Kontroli, Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty oraz Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii. We wszystkich ostro rywalizują właśnie Crowley (wygrała NIK) i TP (wygrała URTiP i GUGiK).