Ubezpieczanie portfela w TFI
Wszystkie fundusze inwestycyjne starają się w ramach prowadzonej statutowej działalności realizować takie przedsięwzięcia, aby w razie niekorzystnych tendencji rynkowych ich inwestycja była w najmniejszym stopniu narażona na straty.
Metody ubezpieczenia portfela polegają między innymi na zmianach aktywów na mniej lub bardziej ryzykowne walory, w zależności od panującej koniunktury giełdowej na rynku, lub stosowaniu kontraktów terminowych.
Największy polski fundusz zrównoważony Pioneer nie używa w zabezpieczaniu swojego portfela inwestycyjnego kontraktów terminowych, podobnie jak to się robi w bostońskiej centrali. W przyszłości zarządzający również nie zamierzają korzystać z tego środka. Rotacja środków w przypadku Pioneera jest utrudniona, ponieważ wielkość jego aktywów uniemożliwia swobodny przepływ środków. Dlatego doradcy inwestycyjni tego funduszu starannie dobierają spółki, w które inwestują powierzone środki.
Niedostępne opcje
— W naszym przypadku nie jest możliwe efektywne wykorzystanie futersów, na rynku kontraktów terminowych panuje bowiem zbyt niski obrót. Dobrym rozwiązaniem dla ubezpieczenia portfeli inwestycyjnych na rodzimym rynku wydają się być opcje, niestety nie są one jeszcze u nas wystawiane — twierdzi Paweł Wilkowiecki, doradca inwestycyjny PPTFI Pioneer.
Jedną z technik mających na celu zabezpieczanie się przed spadkami jest wyzbywanie się w stałych proporcjach akcji wchodzących w skład portfela i zamiana ich na bardziej bezpieczne papiery wartościowe, jak bony skarbowe. Przy nasilonych spadkach aktywa funduszu składałyby się wtedy z samych bonów. Taki poziom inwestycji zwany jest wtedy podłogą strategii ubezpieczeniowej. Przy wzrostach indeksu następuje odwrotny proces, polegający na zamianie bonów skarbowych na akcje, które mogą osiągnąć poziom 100 proc. w portfelu.
Bez kontraktów
Następną techniką, jeszcze u nas nie stosowaną, jest zajmowanie pozycji krótkiej, czyli sprzedaż kontraktu terminowego na indeks, któremu odpowiada zawartość portfela inwestycyjnego funduszu. W tym wypadku zamiast sprzedawać akcje po niekorzystnych cenach rynkowych, zarządzający dokonują transakcji sprzedaży kontraktu, którego wartość wzrasta wraz ze spadkiem indeksu. W taki sposób stosując agresywną politykę inwestycyjną i będąc pewnym dobrej koniunktury można uzyskać przeważenie akcji w składzie portfela ponad 100 proc. Przy stosowaniu takiej metody należy do wypełnionego akcjami portfela zająć długą pozycję (kupić), kontrakt futures. Przy wzrostach indeksu zarabiamy na akcjach plus zysk z kontraktu terminowego. Polska teoretycznie daje dość duże możliwości dobezpieczania się lub przeważania przy użyciu kontraktów futures, jednak wciąż niska płynność na rynku instrumentów pochodnych tak naprawdę uniemożliwia stosowanie ich na szerszą skalę.
Michał Śliwiński