W czwartek od rana na rynkach finansowych dominowały tendencje typowe dla gwałtownego wzrostu awersji do ryzyka. Spadały indeksy giełdowe, zyskiwał amerykański dolar oraz osłabiały się waluty naszego regionu. Kurs EUR/ USD ponownie zniżkował poniżej 1,36, a EUR/PLN i USD/ PLN wzrosły odpowiednio do 4,1450 i 3,0450 zł. Wśród walut krajów zaliczanych do grona rynków wschodzących bardziej niż złoty osłabiła się tylko indyjska rupia.
Na ucieczkę inwestorów od ryzyka decydujący wpływ prawdopodobnie miały doniesienia o tym, że portugalska spółka Espirito Santo International nie spłaciła swoich krótkoterminowych obligacji. Obecnie spółka chce negocjować z wierzycielami wydłużenie terminu zapadalności wyemitowanego długu. Do Espirito Santo International należy drugi co do wielkości portugalski bank — Espirito Santo. Wczoraj jego akcje potaniały o ponad 15 proc., ciągnąc w dół o ponad 4 proc. główny indeks lizbońskiej giełdy — PSI20. Inwestorzy wyprzedawali również obligacje rządu Portugalii — rentowność „dziesięciolatek” wzrosła o ponad 20 pkt baz.
Kłopoty z płynnością portugalskiego banku wyraźnie przypomniały uczestnikom rynku o wciąż nie najlepszej kondycji europejskiego sektora bankowego po kryzysie zadłużeniowym, który dotknął strefę euro w poprzednich latach. Uważamy, że w najbliższych dniach sytuacja z Espirito Santo zdominuje rynkowy sentyment, co powinno podtrzymać presję na osłabienie polskiej waluty.